Nie tylko forma się liczy, ale też szczęście

Renata Pliś

Renata Pliś (Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta)

Mogłam pobiec va banque - twierdzi Renata Pliś (Maraton Świnoujście) na temat swojego startu w biegu na 1500 m w półfinale MŚ w Daegu. Ostatecznie sklasyfikowana została na 20. miejscu w tej konkurencji.
Rozmowa z uczestniczką MŚ

Paweł Pązik: Zdążyła się już pani zaaklimatyzować w kraju?

Renata Pliś: Z Korei wróciłam w niedzielę wieczorem, spędziłam noc w Warszawie i następnego dnia pojechałam do Krakowa. Niby wszystko jest w porządku, ale wciąż jestem trochę otumaniona. Podobnie było w Daegu. Trzeba było się przestawić na inny czas, a na dodatek miałam ciężką podróż, nie spałam zbyt dużo. Pierwsze dni były dziwne, ale później było już OK.

Jakie warunki zapewnili wam organizatorzy?

- Mieszkaliśmy w osiedlu budynków 9-10-piętrowych wybudowanych specjalnie na MŚ w piłce nożnej w 2002 roku. Do naszej dyspozycji były apartamenty, w moim były 3 dwuosobowe pokoje i jedynka, zajmowana przez Anitę Włodarczyk. W pokoju byłam z wieloboistką Karoliną Tymińską. Organizacja była rewelacyjna. Koreańczycy to bardzo przyjemni ludzie, chcieli dobrze wypaść przed gośćmi z zagranicy. Codziennie przygotowywali atrakcje dla zawodników, można było poznać ich kulturę. Przygotowano dla nas autobusy, które woziły chętnych na zwiedzanie, ale nie skorzystałam z tej atrakcji z braku czasu. Do stadionu mieliśmy dosłownie pięć minut drogi autobusem, a po drodze piękne krajobrazy do podziwiania.

Od strony sportowej była to dla pani udana impreza?

- Nawet po tygodniu trudno mi jest to ocenić. W eliminacjach wszystko ułożyło się dobrze, bez większego stresu weszłam do półfinału. W nim jednak trafiłam do mocniejszej serii, w której tempo nie było zbyt szybkie. Przed biegiem podpowiadano mi, żebym się nie wychylała na prowadzenie od początku, bo rywalki w kluczowym momencie zostawią mnie w tyle. Biegłam więc nieco z tyłu, miałam dobrą pozycję wyjściową, ale zaczęłam popełniać błędy. Kombinowałam z pilnowaniem miejsca przy zewnętrznej i biegnąc na trzecim torze sporo traciłam. Na ostatnich 300 metrach tempo było dla mnie już za duże. Miałam małe szanse na wejście do finału, ale po biegu byłam na siebie zła i moich "doradców". Mogłam pobiec va banque i zaryzykować, że wszyscy mnie wyprzedzą. Byłam jednak w półfinale MŚ, więc nie wypadłam najgorzej, ale mam też poczucie, że mogło być lepiej.

Podobno mocno doskwierały pani upały.

- Widziałam swoją wypowiedź na jednym z portali, ale nie do końca o to mi chodziło, trochę to wyolbrzymiono. Jestem zdania, że jak ktoś jest dobry, to potrafi udowodnić to w każdych warunkach. Pogoda w Korei nie była idealna, ale w dużym stopniu nie wpłynęła na moją dyspozycję. Tej wypowiedzi udzieliłam po pierwszej rozgrzewce, która odbyła się wcześnie rano i było bardzo duszno. Poczułam się dziwnie, jakbym była zmęczona. Jednak w trakcie biegów czułam się już normalnie.

Zebrane doświadczenia zaprocentują w sezonie olimpijskim?

- Najważniejszy wniosek ze startu w Daegu: nie tylko forma się liczy, ale też szczęście, bo sport to często loteria. Wróciłam z Korei nastawiona bardzo bojowo, nakręciła mnie ta impreza bardzo pozytywnie. 8 września biegnę w Zurychu w Diamentowej Lidze, potem jeszcze 1-2 starty i odpoczynek. W tym roku startuję od końca kwietnia i organizm musi się zregenerować. W przyszłym sezonie najważniejsze będą igrzyska i chcę jak najszybciej osiągnąć dobrą formę, by nie mieć problemów z osiągnięciem minimum.

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 18 38 30-17 11 5 2
2 Legia Warszawa 19 36 31-18 10 6 3
3 Jagiellonia Białystok 19 32 33-28 9 5 5
4 Lech Poznań 19 30 31-23 9 3 7
5 Piast Gliwice 19 30 26-22 8 6 5
6 Korona Kielce 19 30 25-23 8 6 5
7 Wisła Kraków 19 29 33-28 8 5 6
8 Pogoń Szczecin 19 28 26-23 8 4 7
9 Arka Gdynia 19 24 27-25 6 6 7
10 Zagłębie Lubin 19 24 30-30 7 3 9
11 Cracovia Kraków 19 24 18-20 6 6 7
12 Wisła Płock 19 19 27-34 4 7 8
13 Miedź Legnica 18 19 21-35 5 4 9
14 Śląsk Wrocław 19 18 26-28 4 6 9
15 Górnik Zabrze 19 17 23-33 3 8 8
16 Zagłębie Sosnowiec 19 12 22-42 2 6 11

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa