Marcin Matkowski - pierwszy szczebel drabinki

Szczecinianin Marcin Matkowski i warszawianin Mariusz Fyrstenberg w sobotę o 14.30 rozpoczną mecz z Hiszpanami - Feliciano Lopezem i Davidem Ferrerem. Zwycięzca awansuje do 1/8 finału tenisowego turnieju deblistów.
- Losowanie dobre - ocenili na gorąco nasi tenisiści. - Średnie - dodawał Ireneusz Maciocha, działacz Polskiego Związku Tenisowego i dyrektor challengera Pekao Szczecin Open. - Trudne - podkreśla Sergiej Sobolew, pierwszy trener Matkowskiego w KT Masters Szczecin.

Czym bliżej spotkania - tym większe obawy przed Hiszpanami. Zdaje się, że uzasadnione.

- Feliciano Lopez to świetny deblista. Marcin z Mariuszem nie lubią z nim grać - mówi Sobolew. - Za to Ferrer to wybitny singlista. Takie połączenie może być bardzo groźne. Ja już czytałem komentarze, gdzie cieszono się, że Marcin i Fyrstenberg trafili właśnie na Hiszpanów. Ci niby nie potrafią grać debli... Przestrzegam przed takim podchodzeniem do tematu. Jestem przekonany, że będą trudnymi rywalami.

Trudnymi, ale do przejścia.

- Są do ogrania, jeśli zagramy swoje - twierdzą tenisiści.

- Dobrze podchodzą do sprawy. Oni nie muszą niczym nowym zaskakiwać, wystarczy, że zaprezentują swój wysoki poziom, na którym potrafią grać. Mam nadzieję, że czują się mocni i na korcie to pokażą - dodaje Sobolew.

O losy spotkania moglibyśmy być spokojni, gdyby tenisowy turniej olimpijski nie był rozgrywany na trawiastych kortach Wimbledonu. Tej nawierzchni nasi nie lubią, tego nie kryją, a wspominanie statystyk z występów w wielkoszlemowym Wimbledonie mogłoby wpłynąć na kiepskie samopoczucie kibiców. Lepiej myśleć optymistycznie. Dla szczecińsko-warszawskiego debla będzie to trzeci występ w igrzyskach. Start w Atenach zakończył się, nim jeszcze się nie rozpoczął. W Pekinie był ćwierćfinał. Wychodzi, że w Londynie będzie medal. Nie bez przyczyny to właśnie w Matkowskim upatruje się głównego kandydata do zdobycia medalu przez sportowca ze Szczecina.

Organizatorzy chyba jednak nie widzą w nich faworytów, bo zdecydowali, że polsko-hiszpański bój odbędzie się na korcie nr 19. W dodatku w południe. - Porą bym się nie przejmował. Dla tenisistów to normalna sprawa - zaznacza trener Sobolew.

Zwycięzcy meczu Matkowski/Fyrstenberg kontra Lopez/Ferrer w kolejnej rundzie zagrają z Austriakami (Melzer/Peya) lub Anglikami (m.in. Andy Murray, czwarty singlista świata).