Marta Pihan-Kulesza raczej nie wystąpi w olimpijskim finale

Polska gimnastyczka z bardzo dobrej strony pokazała się w ćwiczeniach wolnych i na poręczach. Szansę na wielobojowy finał straciła jednak na równoważni.
Po dwóch grupach eliminacyjnych Pihan-Kulesza zajmuje 3. miejsce w ćwiczeniach wolnych i na poręczach oraz 6. w wieloboju. Uzyskane przez nią wyniki najprawdopodobniej nie pozwolą jednak na występy w finałach. Największe szanse na kwalifikację były w wieloboju, ale szczecinianka uzyskała łącznie słabszy wynik (54,365) niż przed miesiącem na mistrzostwach Polski (55,383). W Pekinie, by awansować do finału trzeba było zdobyć 57,150 punktów. O słabszym rezultacie przesądziła równoważnia. Po jednej z ewolucji naszej gimnastyczce nie udało się utrzymać na przyrządzie, co przełożyło się na niższą ocenę.

Do bezpośredniej walki o medale przepustkę uzyska 8 pań na każdym z przyrządów i 24 najlepsze wieloboistki. Na starcie w trzech kolejnych rzutach pojawi się jeszcze 60 gimnastyczek, choć należy pamiętać, że kwalifikację do finałów mogą uzyskać tylko dwie zawodniczki z jednego kraju.

Wszystko będzie jasne koło godziny 21.30. Dzień wcześniej awans do finału w wieloboju zapewnił sobie mąż Marty - Roman Kulesza.