Paweł Spisak 49. w WKKW po ujeżdżeniu

Z uśmiechem na ustach kończył przejazd konkursowy zawodnik KJ Skibno. Wynik 54,80 punktów karnych dał mu odległą pozycję, ale dał też nadzieję na awans do ścisłego finału.
- Nie mogę za dużo stracić w ujeżdżeniu, bo przepadnę - mówił polski specjalista od Wszechstronnego Konkursu Konia Wierzchowego. - Trochę obaw mam, bo Wag [ogier Spisaka - red.] nie jest specjalistą od tej konkurencji. To koń bardziej wytrzymałościowy, skoczny.

Spisak zaprezentował się w niedzielne popołudnie, w drugiej grupie uczestników. Tych jest w sumie 74. Przejazd miał płynny i solidny. Gdy zakończył prezentację - z wielkim uśmiechem poklepał Waga, pomachał rodzinie i kibicom na trybunach. Gratulował mu też Andreas Dibowski. Niemiec jest mistrzem olimpijskim z konkurencji drużynowej, a ze Spisakiem współpracuje od kilku lat.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Yoshiaki Oiwa (Japonia) - 38,10 punktów karnych, przed Włochem Stefano Brecciaroli - 38,40 i legendą WKKW - już 56-letnim Markiem Toddem - 39,10. Drużynowo - Niemcy przed Australią i Wielką Brytanią. Różnice nie są duże.

W poniedziałek próba terenowa, we wtorek - konkurs skoków.