Sędziowie skrzywdzili Pawła Spisaka? Powinna być wyższa nota

Wszyscy jesteśmy dumni z występu Pawła i Waga. Ale nawet Andreas Dibowski nie krył swojego rozgoryczenia po nocie sędziów. Sam ocenił przejazd na 47-48 punktów. A wiadomo, co taka nota by dała... - mówi Danuta Spisak, mama polskiego jeźdźca w WKKW.
Za nami pierwsza konkurencja Wszechstronnego Konkursu Konia Wierzchowego - ujeżdżenie. Najsłabszy element Pawła Spisaka i Waga. - Był strach przed przejazdem, ale wyszło doskonale. Tylko, że ocena sędziów tego nie odzwierciedla. Wszyscy nam mówią, że Pawła skrzywdzono. Także Andreas przyznał, że zdecydowanie skrzywdzono syna - dodaje pani Danuta.

Spisak po przejeździe był uśmiechnięty. Cieszył się z wykonanej prezentacji. Tyle, że dostał 54,80 punktów, co dało mu odległe 49. miejsce. Do najlepszych traci ok. 16 punktów.

- Jestem pewna, że Paweł zdecydowanie poprawi lokatę. Jestem przekonana, że znadzie się w ścisłym finale, a niewykluczone, że będzie w pierwszej dziesiątce. Ujeżdżenie było kluczowe... Wag zaprezentował się kapitalnie, choć nie lubi tej konkurencji. Dobry występ to efekt ogromnej pracy, którą Paweł z Wagiem wykonali w ostatnich tygodniach. Były to ciężkie przygotowania, ale przyniosły dobry efekt. Wag to koń przede wszystkim skoczny, ale i silny - uważa mama Pawła Spisaka.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Yoshiaki Oiwa (Japonia) - 38,10 punktów karnych, przed Włochem Stefano Brecciaroli - 38,40 i legendą WKKW - już 56-letnim Markiem Toddem - 39,10. Drużynowo - Niemcy przed Australią i Wielką Brytanią. Różnice nie są duże. Gdyby Spisak otrzymał od sędziów notę, którą wystawił mu Dibowski (Niemiec, mistrz olimpijski z Pekinu w rywalizacji drużynowej, współpracujący ze Spisakiem), to zajmowałby ok. 25. miejsca.

W poniedziałek próba terenowa, we wtorek - konkurs skoków.