Monika Pyrek poza finałowym konkursem tyczkarek

Szczecinianka w eliminacjach pokonała tylko 4,40. Trzy podejścia na wysokość kwalifikacyjną - 4,60 były nieskuteczne.
Do eliminacji przystąpiło blisko 40 tyczkarek, które podzielono na dwie grupy. Pyrek walczyła w grupie A (m.in. Jeniffer Suhr), sopocianka Anna Rogowska w B. Długo Pyrek należała do najlepiej prezentujących się zawodniczek. Za pierwszym podejściem zaliczała 4,25 i 4,40. Zapas nad poprzeczką wydawał się być duży.

Niestety, 4,60 to było za dużo. W tym roku zawodniczka OSoT Szczecin skoczyła tylko 4,50, więc 4,60 byłoby jej najlepszym osiągnięciem w olimpijskim sezonie.

Pyrek była jedyną zawodniczką w stawce, która po raz 4. przystępowała do olimpijskiego konkursu. W jej kolekcji medalowej brakowało jedynie krążka z igrzysk. Dwukrotnie była blisko - 4. i 5. miejsce. Czwartego finału nie osiągnęła.