Małgorzata Wojtyra - obiecująca debiutantka

KOLARSTWO TOROWE. Kryzys z początku roku minął. Gosia wróciła do swojej normalnej dyspozycji - zapewnia Bogdan Godras. W poniedziałek jego podopieczna rozpocznie olimpijskie zmagania w omnium.
Jeszcze rok temu szkoleniowiec BoGo Szczecin typował swoją zawodniczkę w gronie kandydatek do medalu w Londynie. Ostatnio znacznie spuścił z tonu.

- Miejsce w ósemce to będzie dobry start, okolice 4.-6. miejsca to start bardzo dobry, a miejsce na podium rzecz wielka - podkreśla Godras.

Wojtyra to zawodniczka, na którą w ostatnim roku sztab kadry chuchał i dmuchał, by pierwsze sukcesy w początkowym etapie kariery nie zaszkodziły. Kadra kobiet to autorski pomysł trenera Grzegorza Ratajczyka, który stworzył ją od podstaw. Po wielu perypetiach dziewczyny udowodniły swoją wartość i dostały szansę, a Wojtyra bardzo szybko zapewniła Polsce miejsce w Londynie. Jej atutem i zarazem wadą jest spora nieobliczalność.

- Sporo czasu poświęcaliśmy na trening mentalny - tłumaczy szczeciński szkoleniowiec.

Omnium, czyli kolarski wielobój, składa się z sześciu różnych startów. W tak wszechstronnej dyscyplinie jest całe mnóstwo detali, które mogą odegrać decydującą rolę.

- W każdej konkurencji trzeba będzie pojechać dobrze i równie mocno się skoncentrować - mówi Wojtyra, której atutem zwykle są starty szybkościowe oraz wyścig na kreskę, czyli tzw. scratch. Sama zawodniczka chociaż ambicje ma spore, wśród kandydatek do medalu siebie nie wymienia.

- Najgroźniejsze rywalki to Brytyjka Laura Trott, doświadczona Amerykanka Sarah Hammer, Australijka Annette Emondson i Kanadyjka Tara Whitten. To one będą się liczyć na pozycjach medalowych - uważa Małgorzata Wojtyra.

Szczecinianka formę szlifowała m.in. w Livigno, a dodatkowo podbudowało ją zwycięstwo w zawodach w Fiorenzuoli, gdzie były inne silne rywalki.

- Londynu się nie obawiam. Wszystko wydaje się dograne. Wystarczy tylko odciąć się od nerwów i dobrze zaprezentować - zapowiada Gosia.

Początek rywalizacji w omnium pań w poniedziałek ok. godz. 17.05. Pierwsza konkurencja - sprint na czas z tzw. lotu. O godz. 18.06 zaplanowany jest wyścig punktowy, a o godz. 19.18 tzw. wyścig australijski (eliminacyjny).