Sport.pl

Znamy skład żeńskiej drużyny Wilków Morskich Szczecin

Działacze pierwszoligowca szykują oficjalną prezentację, która ma przybliżyć sylwetki wszystkich zawodniczek. Nadchodzący sezon będzie prawdziwym testem dla całej - nowopowstałej drużyny. Dla większości ?Wilczyc? będzie to debiut na zapleczu ekstraklasy.
Mimo, że rozgrywki jeszcze nie wystartowały, w klubie już dochodzi do zmian. Ze stanowiska pierwszego trenera, z powodów osobistych, zrezygnował Robert Steciuk. Głównym sternikiem drużyny został pełniący do tej pory rolę trenera konsultanta - doświadczony i utytułowany szkoleniowiec - Krzysztof Koziorowicz.

- Robert w związku z natłokiem obowiązków oraz ważnymi sprawami osobistymi zrezygnował ze współpracy z zespołem. To jego suwerenna decyzja, która mnie zaskoczyła, ale trzeba ją uszanować. Skoro sprowadziłem do Szczecina kilka zawodniczek spoza naszego regionu, to chcę o nie zadbać, również pomóc w rozwoju miejscowym koszykarkom i w tej sytuacji zdecydowałem się poprowadzić zespół - tłumaczy Koziorowicz.

W jego drużynie zagrają: Hanna Steciuk, Elżbieta Giedrojć, Magda Choma, Aleksandra Hełma, Marta Malczewska, Magdalena Wojdalska (wcześniej MKS Kusy Szczecin), Monika Krystkiewicz, Agnieszka Król, Anna Staszczyk, Katarzyna Fałat (Salos Szczecin), Klaudia Sosnowska (CEKK Cegled), Martyna Stasiuk (Sokołów Podlaski), Ewelina Buszta (Odra Brzeg), Jagoda Oses (Odra Brzeg), Justyna Maruszczak (AZS PWSZ Gorzów). - Wkrótce odbędzie się oficjalna prezentacja zespołu, na której będziemy chcieli przedstawić nasze zawodniczki - dodaje trener zespołu.

Zespół Wilków Morskich na zaplecze ekstraklasy kobiet trafił dzięki tzw. dzikiej karcie przyznanej przez Polski Związek Koszykówki.

- Mamy bardzo zdolne, perspektywiczne zawodniczki oraz te z pewnym doświadczeniem . Sama kiedyś grałam w zespole, który do I ligi trafił, dzięki dzikiej karcie. Wiem, że może to dobrze funkcjonować. Myślę, że przy dobrej i ciężkiej pracy, na pewno nam się uda - odpowiada Hanna Steciuk, rozgrywająca Wilków.

Dla wielu zawodniczek będzie to początek przygody z poważną koszykówką. Mają za sobą występy w szczecińskich drugoligowcach, bądź też drużynach juniorskich. Prawdziwym testem dla ich umiejętności będzie jednak I liga. - Nie odczuwamy presji. Bardzo ciężko pracujemy nad tym, aby wygrać jak najwięcej spotkań. W zespole panuje dobra atmosfera. Na początku było bardzo ciężko, bo szkoli nas wymagający trener. Nie kieruje się żadnymi osiągnięciami zawodniczek - wszystkie traktuje na równi - zaznacza Marta Malczewska, kapitan Wilków Morskich Szczecin.

Kobieca koszykówka powraca do Szczecina po wielu latach nieobecności. Czego możemy się spodziewać po grze szczecinianek?

- W tej chwili nie jestem w stanie ocenić, o jakie cele będziemy grać. To jest nowy zespół. Chciałbym, żeby koszykarki w nie długim czasie grały agresywną, ciekawą dla kibiców koszykówkę. Osobiście poziom I ligi trudno mi ocenić, bo nie miałem okazji na tym poziomie pracować. Każdy towarzyski turniej, każdy sparing, kolejny ligowy mecz trochę nam ją przybliży. To na pewno nie będzie zespół na dzisiaj, na już. Myślę , że zafunkcjonuje w drugiej rundzie. Pracowałem z różnymi zespołami i zdaję sobie sprawę, że nic nie dzieje się za magicznym dotknięciem różdżki - komentuje Koziorowicz.

- Przede wszystkim pracujemy nad obroną, bo to jest moim zdaniem najważniejsze. W I lidze gra się szybko i dynamicznie. Chcemy wykorzystywać nasze atuty jak najlepiej - zaznacza Hanna Steciuk.

Sezon ligowy "Wilczyce" rozpoczną konfrontacją z silnym przeciwnikiem (jednym z faworytów I ligi) już 7 października w hali SDS. - Nie mogę powiedzieć i zapewnić, że wygramy. Mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, by zaprezentować się jak najlepiej. Inea Poznań jest zespołem, który spadł z ekstraklasy. Na pewno jest to bardzo mocna drużyna, której nie zlekceważymy. Wyjdziemy i będziemy walczyć z całych sił, wielką determinacją - kończy rozgrywająca Wilków Morskich.