Świetna obrona nie wystarczyła na liderki. Pogoń Baltica - SPR 20:26

Piłkarki ręczne Pogoni Baltica fragmentami grały dobrze, ale doświadczone zawodniczki SPR Lublin utrzymały do końca meczu przewagę wywalczoną w pierwszych minutach. Poważnej kontuzji doznała kapitan gospodyń - Monika Głowińska.
Pierwszoplanową postacią w szeregach szczecińskiej siódemki była Adrianna Płaczek. Bramkarka Pogoni w wielu sytuacjach efektownie odbijała rzuty reprezentacyjnych szczypiornistek z Lublina.

- Po remisie z Zagłębiem Lubin wierzyłyśmy, że jesteśmy w stanie sprawić kolejną niespodziankę. Pokazałyśmy, że cały czas się zgrywamy - mówiła po meczu Płaczek.

Dobrze funkcjonował też blok obronny i w efekcie SPR rzucił w sobotę najmniej bramek ze wszystkich meczów ligowych tego sezonu - 26. Do pełni szczęścia i sprawienia nie lada niespodzianki zabrakło skutecznych akcji w ofensywie. Zbyt wiele było prostych strat, które tak doświadczone zawodniczki jak skrzydłowa gości Małgorzata Majerek, bez problemu zamieniały na bramki

- Graliśmy z liderkami i kiedy tylko trochę się do nich zbliżałyśmy potrafiły "depnąć" mocniej. Jestem zadowolony z niektórych fragmentów gry, a nad elementami, które psujemy, musimy jeszcze pracować, by nie powtarzać ich w następnych meczach - podsumował macz Dariusz Molski, trener Pogoni.

Już po 10 minutach gry lublinianki prowadziły 1:6 i do końca meczu nie pozwoliły zbliżyć się szczeciniankom na mniejszą odległość.

- W pierwszych minutach byłyśmy bardzo skoncentrowane i pokazaliśmy, że jesteśmy mocne. Uzyskaną wtedy przewagę udało się utrzymać do końca - tłumaczyła kapitan SPR Dorota Małek.

W drugiej połowie szczeciniankami prowadziły z liderkami wyrównaną grę, mimo, że nie mogła im pomóc jedna z liderek zespołu Monika Głowińska. Rozgrywająca Pogoni w 13. minucie popchnięta przez jedną z rywalek niefortunnie upadła, a jej dłoń nienaturalnie się wygięła. Na szczęście nie doszło do złamania, ale zwichnięcie z przemieszczeniem kości na dłużej wykluczy szczecińską kapitan z gry. Wstępne prognozy mówią o sześciu tygodniach przerwy, ale dopiero po dokładnych badaniach będzie można prognozować, kiedy naprawdę Głowińska wróci na parkiet.

Za tydzień nasze szczypiornistki wyjeżdżają do Jeleniej Góry na mecz z KPR.

Pogoń Baltica Szczecin - SPR Lublin 20:26 (8:15)

PB: Płaczek, Adamska - Cebula 7, Huczko 4, Stachowska 3, Jakubowska 3, Sabała 1, Piontke 1, Pasternak 1, Kurianowicz 0, Głowińska 0, Kucharska 0, Jaszczuk 0.

SPR: Gawlik - Majerek 7, Stasiak 6, Wojas 4, Wilczek 3, Repelewska 3, Kocela 2, Małek 1.