Sport.pl

Jakaś klątwa? Spójnia nadal bez zwycięstwa we własnej hali

I LIGA KOSZYKARZY. Mimo prowadzenia przez większą część meczu, koszykarze Spójni Stargard ulegli MKS-owi Dąbrowa Górnicza 57:65
Podopieczni Tadeusza Aleksandrowicza słabo rozpoczęli sezon. We wcześniejszych 5 meczach 2 razy wygrywali i trzykrotnie schodzili z parkietu pokonani. Co więcej, wciąż nie odnieśli zwycięstwa w meczu przed własną publicznością.

Mimo dobrego początku, feralną passę przedłużyli w sobotę. Spójnia zdecydowanie wygrała pierwszą kwartę (20:12), a wypracowanej przewagi nie zniwelowały nawet dwie następne (13:15, 14:14). Sytuację diametralnie zmieniła ostatnia kwarta, którą MKS wygrał 24:10.

Obie drużyny raziły nieskutecznością (o czym świadczy np. "niski" wynik meczu). W ekipie gospodarzy najlepsi byli Wiktor Grudziński (9 punktów i 11 zbiórek) oraz Tomasz Stępień (14 pkt., 5 zb.). Wśród gości najlepiej punktowali Michał Wołoszyn (18 pkt., 2 zb.) i Grzegorz Grochowski (16 pkt, 3 zb. i 7 asyst).

Porażka pogarsza i tak już złą sytuację stargardzian w tabeli. Za tydzień Spójnia znów zagra u siebie, a jej przeciwnikiem będzie MKS Znicz Basket Pruszków.

6. kolejka I ligi koszykarzy

Spójnia Stargard Szczeciński - MKS Dąbrowa Górnicza 57:65 (20:12, 13:15, 14:14, 10:24)

Spójnia: Stępień 14, Grudziński 9, Ratajczak 8, Szczepaniak 7, Pabian 5, Michalski 4, Parzych 4, Soczewski 4, Wróblewski 2.