Sport.pl

Chemik Police - Jedynka Aleksandrów: od podtekstów głowa boli [sobota, od 18]

I LIGA SIATKAREK. Jedynka prowadzi w tabeli, ma 3 punkty przewagi. Chemik depcze liderowi po piętach i może go wyprzedzić w sobotę. Ale nie to jest najważniejsze.
Do Polic przyjadą dwie ikony Chemika ostatniej dekady - trener Mariusz Bujek i środkowa bloku Ewa Kwiatkowska. Chemika reprezentowali przez wiele sezonów, zżyli się z miastem i środowiskiem, a sam szkoleniowiec do tego stopnia był lubiany przez dziennikarzy (przede wszystkim za ciekawy język), że po jego zimowym zwolnieniu - dało się zauważyć dezaprobatę dla działań zarządu klubu. To, że Chemik pod kierunkiem Bujka po wzmocnieniach kadrowych nie dawał gwarancji na dobrą postawę w play-offach zeszło na drugi plan. Jego następca - Piotr Sobolewski - w Policach nie zapuścił korzeni. Po wyrównanym, ale przegranym boju z Murowaną Gośliną w play-offach - miał nadzieję, że pozostanie w klubie na kolejny rok. Prezes Adam Kulbiej postanowił jednak wybrać trenera bardziej doświadczonego i z nazwiskiem. Wybór padł na Mariusza Wiktorowicza.

Latem nowy szkoleniowiec mocno przewietrzył skład Chemika, pozbywając się m.in. Kwiatkowskiej. Ta trafiła do Aleksandrowa, gdzie chwilę wcześniej zatrudniono Bujka. I ten sezon - generalnie o słabszym poziomie niż przed rokiem - układa się na razie pod dyktando Jedynki i Chemika, a rywalizacja obu zespołów - przede wszystkim ze względu na nazwisko Mariusza Bujka - dodaje kolorytu.

Jak będzie w sobotę w Policach? Czy Chemik w końcu zaprezentuje moc, która na papierze jest mu przypisana? Czy może jednak to Jedynka - natchniona mocną przedmeczową przemową Bujka, asami serwisowymi Kwiatkowskiej i huraganowymi atakami Tamary Kaliszuk (grała w Chemiku w poprzednim sezonie) sprawi kolejną niespodziankę?

- Musimy wygrać, nie mamy innego wyjścia - deklaruje Joanna Mirek, kapitan Chemika. - Zrobimy wszystko, żeby po zakończeniu spotkania móc razem z naszymi kibicami cieszyć się ze zwycięstwa.

- Do Polic jadę z przekonaniem o wygranej - odpiera Ewa Kwiatkowska. - Mam sentyment do barw żółto-zielonych, do kibiców i do ludzi, którzy tworzyli ten zespół od zera. Dużo się pozmieniało w Chemiku i w moim odczuciu to nie jest ten sam klub, w którym spędziłam kilka wspaniałych lat. Chemik jest jednym z pretendentów do awansu, dlatego wygrana na ich terenie byłaby znacząca.

- Będziemy walczyły o każdą piłkę od pierwszej do ostatniej minuty tego pojedynku. Jedynka przyjedzie do nas z bardzo dużymi ambicjami i będzie chciała nas pokonać. Udowodnimy, że jesteśmy bardzo mocną drużynę a tym samym wykonamy kolejny krok w drodze ku OrlenLidze - dodaje Weronika Hudima, środkowa nowego Chemika.

Chemik Police - Jedynka Aleksandrów, sobota, godz. 18, hala przy ul. Siedleckiej.