Sport.pl

Magdalena Radwan z Wilków Morskich Szczecin: O ekstraklasie myślimy, ale podchodzimy do gry spokojne

Rozmowa z najbardziej doświadczoną koszykarką wilczyc, które bardzo dobrze prezentowały się w pierwszej fazie rozgrywek I ligi koszykarek.
Magdalena Radwan do zespołu dołączyła kilka tygodni temu. Była kadrowiczka, była mistrzyni Polski z Wisłą Kraków, szybko się zaaklimatyzowała i odgrywa coraz ważniejszą rolę w drużynie. Jest jedną z liderek ekipy.

Jakub Lisowski: Jak pani oceni pierwszą część sezonu zespołu?

Magdalena Radwan: Cel w połowie został zrealizowany, bo awansowałyśmy do drugiej części rozgrywek i jesteśmy w grze o awans. Nie udało się za to pokonać zespołu z Konina i z tą drużyną mamy bilans 0:2. To znak, że jeszcze nie jesteśmy takim zespołem, jakbyśmy chciały być. Dużo pracy przed nami, ale ja wierzę, że będziemy grać lepiej.

Nawet ostatni mecz z Płockiem pokazał, że drużyna ma przestoje, traci kontrolę i gra nerwowo.

- Dokładnie. Przecież podobnie było niedawno w Olsztynie, gdzie prowadziłyśmy do przerwy 17 oczkami, a wygrałyśmy jednym. Z Płockiem stanęłyśmy w trzeciej kwarcie. Mimo dobrych sytuacji - nic nie chciało wpaść. Dobrze jednak, że udało się wygrać. Teraz mamy dwa tygodnie przerwy, będzie okazja do solidnej pracy i na pewno będziemy prezentować jeszcze wyższy poziom.

Są problemy z nerwami w wyrównanych spotkaniach?

- Raczej nie. Z Płockiem nie chciało wpaść, a mimo to starałyśmy się panować nad emocjami. Powinniśmy agresywniej zagrać w obronie, by rywalkom utrudnić zadanie, a tak za łatwo odrobiły straty.

Rodzi się w zespole wielka chęć awansu?

- Perspektywa gry w ekstraklasie jest gdzieś w naszej podświadomości, ale staramy się do każdego meczu podchodzić spokojnie i nie kalkulujemy. Mamy wygrywać każdy kolejny mecz, najlepszą dyspozycję prezentować w play-offach, a później awansować.

Szukałyście już informacji o zespołach, z którymi będziecie grać w drugiej części sezonu?

- Jeszcze nie, bo do końca nie było jasne z kim będziemy grać. Będzie na to czas.

Teraz walka o jak najwyższe rozstawienie przed play-offami?

- Tak. Musimy w każdym spotkaniu prezentować dobrą formę, wygrywać i na pewno będziemy wysoko. Stać nas na to.

Zespół z Konina jest do doścignięcia, jest do ugryzienia w play-offach?

- Na pewno. Dobrze to wiemy, bo w niedawnym spotkaniu w Koninie prowadziłyśmy i dopiero sama końcówka nam nie wyszła i przegrałyśmy. Szkoda, że nie będziemy mieć okazji, by w tym drugim etapie rozgrywek zmierzyć się z tym zespołem. Będziemy grać jednak tylko z ekipami z drugiej grupy. Dziwny to system rozgrywek, nigdy się z takim nie spotkałam.

Co jeszcze potrzebuje szczeciński zespół?

- Na pewno więcej agresji do gry w obronie i nie dopuszczać do przestojów, które przytrafiały nam się w wielu meczach, a ostatnio z Płockiem.

Rozmawiał Jakub Lisowski

Skomentuj:
Magdalena Radwan z Wilków Morskich Szczecin: O ekstraklasie myślimy, ale podchodzimy do gry spokojne
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX