Sport.pl

Słabe starty szczecinian w MŚ torowców w Mińsku

Czwarte miejsce Małgorzaty Wojtyry (wcześniej BoGo Szczecin, obecnie zawodowa grupa BePink z Włoch) to najlepsze osiągnięcie kolarzy torowych ze Szczecina na mistrzostwach świata w stolicy Białorusi.
Miejsce tuż za podium Wojtyra wywalczyła w wyścigu drużynowym. Co fajniejsze - jest to konkurencja olimpijska, więc w perspektywie Rio2016 nieźle to wróży. Tym lepiej, że drużyna ma wyrazistą liderkę - mistrzynię świata ze scratchu Katarzynę Pawłowską - a Wojtyra jest obecnie drugim filarem. Do igrzysk w Londynie była tą wiodącą postacią w kadrze kobiet, mimo młodego wieku.

W występie indywidualnym Wojtyrze już tak dobrze nie poszło. Wystąpiła w wyścigu punktowym i można było mieć nadzieję na dobry wynik. Tę konkurencję szczecinianka wygrała w igrzyskach w Londynie, ale wyścig punktowy był tam jedynie częścią omnium.

W Mińsku najlepsza była Jarmila Machacova z Czech, która wyprzedziła Meksykankę Sofię Navarro i Giorgię Bronzini z Włoch. Wojtyra zajęła 9. lokatę, zdobyła ledwie 5 punktów. Straty do medalistek były duże.

Słabo wypadli też sprinterzy Piasta Szczecin - Damian Zieliński i Kamil Kuczyński. Obaj z Grzegorzem Drejgierem (Grudziądz) zajęli 9. miejsce w sprincie drużynowym. Jeszcze gorzej poszło naszym indywidualnie.

W sprincie rywalizował Zieliński i zajął 32. miejsce eliminacji. W kierinie zaprezentował się Kuczyński i też bez błysku. Odpadł w I rundzie i został sklasyfikowany na 17.-19. miejscu.