Sport.pl

Rafał Biały: Kwiatkowski nie ma podstaw do jednostronnego zerwania kontraktu

EKSTRAKLASA PIŁKARZY RĘCZNYCH. W ostatnich kolejkach rundy zasadniczej i w fazie play-off drużyna Gaz-System Pogoni będzie musiała (?) radzić sobie bez Zbigniewa Kwiatkowskiego.
Były reprezentacyjny kołowy w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" poinformował, że zerwał umowę ze szczecińskim klubem. Powód - kwestie finansowe.

Trener, a jednocześnie menedżer Pogoni Rafał Biały zaprzecza, aby przyczyną były długi ze strony klubu, a to wynika ze stanowiska Kwiatkowskiego.

- Mamy dokumenty poświadczające, że rozliczaliśmy się ze Zbyszkiem i zawodnik nie ma podstaw do rozwiązania kontraktu. Dodam, że jeszcze w czwartek na jego konto trafił wynagrodzenie z tytułu kontraktu. Jego decyzją jesteśmy więc kompletnie zaskoczeni - mówi Biały.

Sternicy szczecińskiego klubu nie czekają, aż sprawa sama się wyjaśni. Dokumenty związane z kontraktem zawodnika trafiły do prawników.

- Według naszej wiedzy Zbigniew Kwiatkowski nie miał żadnych podstaw do jednostronnego rozwiązania kontrakty. Podkreślam - klub wywiązywał się ze wszystkich zobowiązań. Przekazaliśmy sprawę do prawników, którzy wnikliwie ocenią umowę z zawodnikiem - mówi Rafał Biały.

Wątpliwe, by sprawa zakończyła się powrotem gracza do drużyny. Pogoń od dłuższego czasu radzi sobie bez Kwiatkowskiego. Ten dołączył do zespołu tuż przed sezonem. Zamiast dużego wzmocnienia - okazał się najmniej wartościowym transferem. W ostatnich meczach - gdy jeszcze trenował w Szczecinie - przesiadywał na ławce rezerwowych. Ostatnio wyjechał i przysyłał zwolnienia lekarskie.

Pewien wpływ na jego formę miało letnie rozstanie z Wisłą Płock. Był tam ważną postacią przez wiele lat, ale nie znalazł uznania u trenerów na nowy sezon. Pogoń była najszybsza, zaproponowała umowę i w ten sposób sprowadziła gwiazdę.

- Do zaangażowania Zbyszka w treningach i meczach nie miałem uwag - mówi Biały. - Dało się jednak wyczuć, że ma żal do Płocka. Nieraz o tym wspominał. Rozumiałem, że przejście z ekipy mistrza do beniaminka będzie trudne. Ta gorycz rzucała cień na jego grze.

Temat Kwiatkowskiego spróbują rozwiązać prawnicy. Jeśli się nie uda - zajmie się nim Związek Piłki Ręcznej w Polsce. Pogoni nie grozi, że do czasu rozwiązania sprawy klub otrzyma zakaz transferowy.

- Okienko transferowe i tak jest zamknięte, a po drugie - Kwiatkowski nie ma podstaw do zerwania kontraktu. Jest naszym zawodnikiem - mówi Rafał Biały.

Siódemka Pogoni zajmuje obecnie 7. lokatę. W czterech ostatnich kolejkach rundy zasadniczej spróbuje przegonić Powen Zabrze lub MMTS Kwidzyn, by nie trafić w pierwszej rundzie play-offów na Wisłę bądź Vive Kielce.