Sport.pl

Sędzia Robert Małek zawieszony! Uderzył Sebastiana Olszara z Floty?

- Sędzia mnie zaatakował, a ja się broniłem - opisywał spięcie pomocnik Floty, po którym zobaczył żółtą kartkę.
Małek został zawieszony przez PZPN za "naruszenie nietykalności cielesnej" Sebastiana Olszara w trakcie pierwszego meczu ćwierćfinału Pucharu Polski pomiędzy Śląskiem Wrocław a Flotą Świnoujście. Śląsk szczęśliwie wygrał 3:2. Decydującą bramkę strzelił w doliczonym czasie gry, a nawet po jego przekroczeniu. Robert Małek doliczył 3 minuty, Śląsk trafił w 5.

Zbigniew Przesmycki, przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN, zgłosił do Wydziału Dyscypliny wniosek o zajęcie się sprawą zachowania arbitra. O sprawie poinformował portal weszlo.com.

To nie była jedyna sytuacja kontrowersyjna w tym meczu. Olszar na początku drugiej połowy wyleciał z boiska za faul, a po meczu nie krył złości.

- Pierwsza żółta kartka została pokazana niesłusznie - mówił wówczas Olszar. - Sędzia po prostu mnie zaatakował, a ja się tylko broniłem. Gram zawodowo w piłkę ponad dziesięć lat i nigdy arbiter mnie nie zaatakował. Byłem w szoku, a on dał mi jeszcze żółtą kartkę. To niedorzeczne, żeby sędzia podnosił rękę na piłkarzy i jeszcze za to karał. Druga żółta, a w konsekwencji czerwona też była podyktowana niesłusznie. Gdybyśmy nadal grali w przewadze, to zapewniam, że Śląsk nie strzeliłby więcej bramek. W tym kraju można zwariować, bo najgorsze jest to, że pan Robert Małek będzie nadal sędziował. Takie osoby sprawiają, że odechciewa się grać w piłkę. Arbitrzy tego spotkania to zwykli bandyci - wyjątkowo ostro krytykował arbitrów Olszar.

PZPN zawodnika nie ukarał, nie wezwał na dywanik. Zawieszenie arbitra jest sensacją. Wcześniej odsuwano sędziów od prowadzenia spotkań, ale za kiepską formę, nigdy za uderzenie piłkarza.

Rewanż Flota - Śląsk 13 marca w Świnoujściu. A już w najbliższą sobotę pierwszy wiosenny mecz ligowy wyspiarzy - z Olimpią w Grudziądzu.