Sport.pl

Siatkarze Morza grają o awans. Znaleźli sposób na Krispol?

II LIGA SIATKÓWKI MĘŻCZYZN. Zawodnicy Morza Bałtyk pokonali w niedzielę we własnej hali faworyzowany Krispol Września 3:1 (25:15 25:22 19:25 25:17) i przedłużyli nadzieje na awans do I ligi. Czwarte starcie obu zespołów - w poniedziałek o godz. 13.
Póki co w rywalizacji do trzech zwycięstw wciąż prowadzi jednak Krispol, który w dwóch wygranych meczach u siebie nie oddał Morzu choćby seta. W niedzielę siatkarze z Wrześni chcieli przypieczętować awans, ale na drodze stanęli im nie tylko zawodnicy ze Szczecina, ale i lokalna publiczność.

- Kibice byli dziś wspaniali. Gdyby nie oni, o zwycięstwo byłoby o wiele trudniej - chwalił szczecińską publiczność Jacek Burda, prezes Morza Bałtyk.

- Powiem szczerze: od czterech czy pięciu lat nie widziałem na SDS-ie tak fantastycznego dopingu - potwierdza trener szczecinian Michał Doliński. - Kibice pomagali nam od początku, do końca.

Samo spotkanie przebiegało pod dyktando gospodarzy, którzy świetnie serwowali i dobrze trzymali grę w bloku. Kłopoty były tylko w secie trzecim, który dość łatwo padł łupem przyjezdnych. Szczecinianie szybko wrócili jednak do dobrej dyspozycji i niecałe pół godziny później zakończyli mecz wynikiem 3:1.

- Z tak grającym Morzem jeszcze nie mieliśmy do czynienia - mówił po meczu Marek Jankowiak, trener Krispolu. - Świetnie radzili sobie w polu serwisowym, a my nie potrafiliśmy im odpowiedzieć tym samym.

Czwarty mecz rywalizacji z Krispolem w poniedziałek o 13. Skąd ta nietypowa godzina?

- Niestety, SDS ma spore obłożenie i musieliśmy się do tego dostosować. Przede wszystkim należy podziękować gościom z Wrześni, bo gdyby nie zgodzili się na ten termin, groziłby nam walkower. Wiemy, że godzina nie jest najlepsza, ale zachęcamy: przyjdźcie i pomóżcie nam tak jak dzisiaj - apelował Doliński.