Kolejne wyzwania przed szczecińskimi pływakami, którzy w Barcelonie nie zanotowali sukcesów

- To dla nas udany sezon. Obiekt, na którym trenujemy, przynosi już korzyści - mówi Mirosław Drozd, trener pływaków MKP. Czterech zawodników szczecińskiego klubu reprezentowało barwy Polski w zakończonych niedawno mistrzostwach świata w Barcelonie.
W Katalonii na starcie stanęli: Paweł Furtek, Mateusz Sawrymowicz, Filip Zaborowski i Dawid Zieliński. Żaden z nich nie zakwalifikował się do finału, ale ich rezultaty były obiecujące.

- Cieszy, że nasza grupa była tak liczna. Minima były bardzo wysokie i gdyby nasi pływacy osiągali takie wyniki rok temu, w tak dużej grupie pojechalibyśmy także na igrzyska. Wtedy jednak było dla nas jeszcze za wcześnie - mówi Drozd, który myśli już o następnej olimpiadzie. - Do igrzysk w Rio mamy jeszcze trzy lata. Spokojnie pracujemy, rozkładamy obciążenia i liczę, że pojedziemy tam w takim samym, a może nawet większym składzie.

Najbardziej doświadczonym z grona szczecińskich pływaków jest, trenujący na co dzień w Stanach Zjednoczonych, Sawrymowicz. W Barcelonie na swoim koronnym dystansie 1500 metrów finiszował na 10. miejscu.

- Ze względu na uraz kolana mój okres przygotowawczy był krótszy. Nie miałem więc wielkich nadziei na dobry wynik. Czas, który uzyskałem, jest OK. Pokazuje, że utrzymuję się na swoim poziomie - podkreśla wychowanek MKP. - Moją główną imprezą w tym roku są mistrzostwa Europy na krótkim basenie. Wtedy tylko miejsca medalowe będą się dla mnie liczyć.

Czempionat Starego Kontynentu na 25-metrowej pływalni odbędzie się w grudniu w duńskim Herning. Do tego startu Sawrymowicz przygotowywał się będzie w USA. Priorytetem na ten sezon pozostaje 1500 metrów, ale szczecinianin chce spróbować swoich sił także w zawodach na otwartym akwenie.

Dużo nowych wyzwań było w tym roku udziałem 18-letniego Furtka. Startował w mistrzostwach Europy juniorów (zdobył złoto na 800 i srebro na 1500 dowolnym), mistrzostwach świata seniorów, a pod koniec sierpnia weźmie udział w mistrzostwach świata juniorów w Dubaju.

- Jestem zmęczony, bo co chwilę muszę się skupiać na ważnych startach, ale byłem przygotowany na to, że w tym roku czekać mnie będzie ciężka praca - tłumaczy Furtek, który do Dubaju pojedzie z poważnymi szansami medalowymi.

O rok starszy Zaborowski może być chyba najbardziej zadowolony ze swojego występu w Barcelonie. Szczeciński kraulista dwukrotnie stawał na słupku startowym i dwukrotnie bił rekordy życiowe (na 400 i 800 dowolnym). Do finałów trochę jeszcze zabrakło, ale stały progres wyników 19-latka musi napawać optymizmem. Teraz przed nim udział w Pucharze Świata na krótkim basenie w Berlinie. Popłynie na 200, 400 i 1500 dowolnym.

- Nie wiem jeszcze dokładnie, na co będzie mnie stać na 1500 metrów. Zawody Pucharu Świata w Berlinie pozwolą mi się sprawdzić na tym dystansie - mówi Zaborowski, który w kontekście igrzysk w Rio musi postawić na dystanse olimpijskie, a więc 400 i 1500 dowolnym.

Szczecin umacnia swoją pozycję jednego z najsilniejszych ośrodków pływania w Polsce. W tegorocznych mistrzostwach kraju reprezentanci MKP zajęli drugie miejsce w klubowej klasyfikacji medalowej.