Błękitni Stargard wygrali trzeci mecz z rzędu

Tym razem stargardzianie pokonali Rozwój Katowice 1:0.
Pierwsza połowa to typowy mecz walki - dużo gry w środku pola bez konkretów pod bramkami. W drugiej połowie Błękitni przyspieszyli, uzyskali przewagę i szybko mogli objąć prowadzenie, ale Michał Magnuski nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Po chwili trafił w słupek, a po kolejnych minutach drugiej połowy sędzia podyktował karnego dla gospodarzy. Robert Gajda sam go wypracował. Był blisko bramki Rozwoju i zamarkował strzał. Jeden z obrońców Rozwoju poszedł "na raz" i z impetem powalił napastnika Błękitnych. Sędzia słusznie wyrzucił defensora z boiska. Tyle że Gajda sam zdecydował się wykonywać "jedenastkę", a jego intencję wyczuł bramkarz.

Na szczęście dla Gajdy i Błękitnych w 73. minucie jedynego gola meczu zdobył Maciej Kazimierowicz (piękny strzał zza pola karnego). Stracona bramka pobudziła gości, którzy grając w osłabieniu, walczyli o punkt, ale stargardzianie dobrze się wybronili i odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, ale biorąc pod uwagę przeciwnika - najbardziej prestiżowe.

Błękitni Stargard - Rozwój Katowice 1:0 (0:0)

Bramka: Kazimierowicz (73.)

Błękitni: Ufnal - Wojtasiak, Jasitczak, Liśkiewicz, Wawszczyk, Więcek, Poczobut, Kazimierowicz, Fadecki (88. Szych), Gajda (82. Neumann), Magnuski (90. Wojciechowski).