Pekao Szczecin Open 2013. Panfil pierwszym zwycięzcą [DUŻO ZDJĘĆ]

Nie minęła godzina od rozpoczęcia turnieju głównego, a już poznaliśmy pierwszego Polaka w drugiej rundzie. Grzegorz Panfil w 52 minuty pokonał Hiszpana Jose Checa-Calvo.
- To był jeden z trzech moich najlepszych meczów w tym sezonie. Fantastycznie funkcjonował serwis, forhend, bekhend. Już podczas rozgrzewki piłka się mnie słuchała i wiedziałem, że będzie dobrze. Fajnie jest pokonać hiszpańskiego rywala na korcie ziemnym - cieszył się Panfil.

Ślązak drugi raz z rzędu zagra u nas w drugiej rundzie. Przed rokiem awansował do niej, pokonując "prawie" rodaka ze Śląska, reprezentującego barwy Niemiec Piotra Torebko. W kolejnej rundzie Grzegorz dzielnie walczył z Victorem Hanescu, któremu urwał pierwszego seta, by przegrać dwa kolejne po 4:6. Hanescu później wygrał cały turniej.

W tym roku historia mu się trochę powtarza, bo w pojedynku o ćwierćfinał zmierzy się ze zwycięzcą meczu rozstawionego z jedynką Alberta Montanesa z Serbem Borisem Pashanskim. Faworytem jest Hiszpan.

- Fajnie byłoby z nim zagrać, bo ja lubię grać z Hiszpanami. On stęka, ja stękam. Jest życie na korcie - komentuje Polak.

Panfil wykorzystał w poniedziałek sprzyjające mu warunki. Przyznał, że lubi grać w chłodzie i na mokrych kortach, gdzie piłki latają wolniej. Hiszpanowi wyraźnie takie warunki nie odpowiadały. Popełniał momentami kuriozalne błędy, psując łatwe piłki. Inna sprawa, że Polak non stop atakował i wywierał presję na rywalu.

Za nami też mecz dwóch Włochów. Alessandro Gianessi, który dwa lata temu wygrał u nas dwa mecze, a przed rokiem jeden, tym razem nie dokończył nawet pierwszego seta. Skreczował w tie-breaku, przegrywając pojedynek z Marco Coecchinato.