Siatkarki Chemika Police tuż za podium mistrzostw Europy

Bez medalu wróciły z Mistrzostw Europy nowe siatkarki Chemika Police. Serbia w składzie z Mają Ognjenović i Aną Bjelicą zajęła w turnieju rozgrywanym w Niemczech i Szwajcarii czwarte miejsce.
Brązowy krążek był bardzo blisko, bo Serbki w meczu o trzecie miejsce dopiero po tie-breaku uległy rewelacyjnej reprezentacji Belgii. Wcześniej, w półfinale, gładko przegrały z późniejszymi złotymi medalistkami - Rosją (0:3).

W każdym z sześciu meczów turnieju jako pierwsza rozgrywająca występowała Ognjenović. Była zawodniczka Impelu Wrocław była jedną z najlepszych siatkarek na tej pozycji podczas mistrzostw. Z dobrej strony pokazała się m.in. podczas grupowego starcia z Polkami, gdy Serbki pewnie wygrały 3:1. Ostatecznie jednak do drużyny gwiazd całego turnieju nie trafiła, przegrywając w opinii ekspertów rywalizację z Rosjanką Jekateriną Pankową.

Ognjenović nie powiększyła więc w Niemczech i Szwajcarii swojej kolekcji medali. A na koncie ma już brązowy krążek mistrzostw świata, a także mistrzostwo i trzecie miejsce na czempionacie Starego Kontynentu. Teraz jednak przed nią nowe wyzwania w Policach.

- Musimy skoncentrować się na zdobyciu tytułu mistrza Polski, bo nie będziemy grały w pucharach europejskich - mówiła Ognjenović w wywiadzie dla serwisu Siatka.org tuż po zakończeniu mistrzostw. - Jestem bardzo podekscytowana tym faktem, ale w ogóle o tym nie myślałam w czasie mistrzostw Europy. Pamiętam jednak ten moment, jak podpisywałam kontrakt w Policach i słyszałam, kto tam będzie grał. Werblińska, Glinka-Mogentale i inne zawodniczki, to jest przecież najwyższa klasa. Teraz muszę mieć kilka dni odpoczynku, aby po raz kolejny być głodna siatkówki. Mamy mało czasu na zgranie, ale poradzimy sobie na pewno.

Jej nieobecność podczas pierwszej fazy przygotowań była pewnym problemem dla trenera Mariusza Wiktorowicza. Z podobnymi trudnościami musiał sobie jednak radzić przed rokiem, gdy z tych samych względów nieobecna była Czeszka Lucie Muhlsteinowa.

Druga z reprezentantek Chemika - Ana Bjelica - podczas mistrzostw miała niewiele okazji, by pokazać się na parkiecie. Selekcjoner Zoran Terzić nie jest zwolennikiem częstych rotacji, a na jej pozycji świetny turniej rozegrała Jovana Brakocević, która została wybrana na najlepszą atakującą mistrzostw. Bjelica okazję do ataków miała tylko w półfinale z Rosją, ale została zablokowana. W Chemiku też raczej będzie zmienniczką Izabeli Kowalińskiej.