Chemik Police w Szamotułach: dwie porażki i zwycięstwo

Na tydzień przed inauguracją sezonu ekstraklasy siatkarek trener Mariusz Wiktorowicz szuka optymalnego ustawienia zespołu.
W składzie Chemika jest mnóstwo gwiazd, ale szkoleniowiec musi je poustawiać, zmotywować do wspólnej walki. Drużynie zajmie trochę czasu, by się dotrzeć i prezentować grę na miarę papierowych możliwości. Pokazał to też turniej Amica Cup w Szamotułach. Rywalkami były zespoły z elity - MKS Dąbrowa Górnicza, Atom Sopot i Aluprof Bielsko-Biała.

Na dzień dobry policzanki przegrały z MKS 0:3, choć w dwóch pierwszych setach kończyło się do 23. Dopiero ostatnia odsłona była jednostronna (do 15). W sobotę Chemik 3:0 pokonał mistrzynie z Sopotu. Trener Wiktorowicz trochę poprzestawiał w ustawieniu zawodniczek, przeciwnik też jeszcze nie jest w optymalnej formie i po pierwszym, nerwowym secie (wygranym do 24) później było już dużo łatwiej (21, 19).

Na zakończenie Chemik przegrał z Aluprofem 1:3. Był to rewanż bielszczanek za porażkę przed tygodniem w Policach 2:3.

W Szamotułach po raz pierwszy z zespołem grała Maja Ognjenović, serbska rozgrywająca, a także sporo pograła Anna Werblińska, która leczyła uraz mięśni brzucha. Poza meczowym składem wciąż jest Agnieszka Bednarek-Kasza.

Turniej Amica Cup był ostatnim sprawdzianem przed startem sezonu. W najbliższą sobotę (5 października) Chemik podejmie Atom Trefl Sopot. Starcie bardzo wzmocnionego beniaminka z Polic z mistrzem kraju będzie hitem 1. kolejki.