Sport.pl

Chemik mierzy bardzo wysoko! W Policach minimum podium

Po 15 latach tułaczki po niższych ligach siatkarki Chemika Police wracają na salony. Już w pierwszym sezonie w ekstraklasie zamierzają włączyć się do walki o minimum podium, ale potencjał zespołu jest tak duży, że i mistrzostwo Polski jest w zasięgu beniaminka
W realizacji ambitnych celów ma pomóc zastęp gwiazd z Małgorzatą Glinką-Mogentale na czele. W sobotę policzanki zainaugurują rozgrywki meczem z Atomem Trefl Sopot.

Ściągnięcie do Polic najbardziej utytułowanej zawodniczki w historii polskiej siatkówki było największym wydarzeniem letniej przerwy w rozgrywkach. Rozmowy z przyjmującą Vakifbanku Stambuł trwały bardzo długo. Wysokość wynegocjowanego kontraktu nie została ujawniona, ale wiadomo, że poza czynnikiem finansowym istotny był również aspekt sportowy. Glinka wraca na polskie parkiety po 14 latach i wciąż ma tutaj jeszcze coś do zrobienia.

Na swoim koncie ma dwa złote medale mistrzostw Europy, dwa triumfy w Lidze Mistrzów, mistrzostwa Francji, Hiszpanii i Turcji. Na długiej liście sukcesów brakuje tylko jednego istotnego skalpu. Zwycięstwa w krajowych rozgrywkach w Polsce.

A policzanki bez dwóch zdań są jednymi z faworytek startującego w ten weekend sezonu. Latem Chemik był królem transferowego polowania. Zakontraktowanie Glinki- Mogentale było wisienką na torcie, ale latem do drużyny dołączyło więcej utytułowanych zawodniczek. Z Muszynianki pozyskano środkowe: Agnieszkę Bednarek-Kaszę i Katarzynę Gajgał -Anioł oraz przyjmującą Annę Werblińską. Każda z nich wie już, jak smakuje mistrzostwo Polski, a w biało-czerwonych barwach sięgnęły w 2009 roku po brązowy medal mistrzostw Europy.

Listę transferów dopełniają kolejne reprezentantki Polski: libero Agata Sawicka (Aluprof Bielsko-Biała) i przyjmująca Anna Grejman (wychowanka Osiemnastki Szczecin, ostatnio Pałac Bydgoszcz) oraz Serbii: rozgrywająca Maja Ognjenović (Impel Wrocław) i Ana Bjelica (Crvena Zvezda Belgrad). A przecież już wcześniej Chemik miał silny skład. Wystarczy wymienić choćby atakującą Izabelę Kowalińską, środkową Katarzynę Mróz, czy przyjmującą Joannę Mirek.

Z tymi kłopotami bogactwa będzie musiał radzić sobie trener Mariusz Wiktorowicz, który ma już doświadczenie w zdobywaniu medali. Pracując z Aluprofem Bielsko-Biała zgromadził w krajowych rozgrywkach krążki wszystkich kolorów.

Przed sobotnią inauguracją - z aktualnym mistrzem kraju - Wiktorowicz ma dwa powody do zmartwień. Od dłuższego czasu z pełnym obciążeniem nie może trenować Bednarek-Kasza i na razie nie jest jeszcze przygotowana do gry. A szykowana do roli podstawowej rozgrywającej Ognjenović dopiero niedawno dołączyła do drużyny. Wcześniej z kadrą swojego kraju przygotowywała się do mistrzostw Europy, na których Serbki zajęły czwarte miejsce.

A sprawdzian przed policzankami bardzo poważny. Przed własną publicznością podejmą mistrzynie z Atomu Trefl Sopot. W ekipie przeciwniczek doszło latem do wielu zmian personalnych, ale nie zmieniły się ich aspiracje. Pod wodzą holenderskiego szkoleniowca Teuna Buijsa znów mierzą w złote medale. Tym razem będą musiały jednak radzić sobie bez największej gwiazdy, atakującej Rachel Rourke (Australia), która przeniosła się do Rabity Baku. Ubytki kadrowe zostały jednak solidnie uzupełnione, a wśród nowych zawodniczek największą uwagę zwraca nazwisko utytułowanej serbskiej przyjmującej - Brizitki Molnar.

Sopocianki są w grupie pewniaków do medali (także złota), ale w tym roku lista mocnych pretendentów jest wyjątkowo długa. Przez ostatnie trzy sezony miejscami w pierwszej czwórce niezmiennie wymieniały się cztery zdecydowanie najlepsze zespoły. Obok Trefla były to: Tauron MKS Dąbrowa Górnicza, Muszynianka i Aluprof. W każdej z tych drużyn ruch transferowy był ostatnio duży. Ściągnięto wiele zagranicznych siatkarek z Sassą (MKS Dąbrowa Górnicza), brazylijską mistrzynią olimpijską na czele. Tylko w Muszynie, która osłabiła się m.in. kosztem Chemika, bilans tych zmian jest ujemny.

Ale najbardziej utytułowane drużyny będą musiały uważać na dwie nowe siły. Wiecznie piąty Impel Wrocław zrobił poważne zakupy i zamierza zrobić poważny krok do przodu. A Chemik beniaminkiem jest tylko z nazwy. W swojej historii dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski (w 1994 i 1995 roku), a teraz chce poprawić te statystyki.

Początek meczu z Atomem Trefl w sobotę o 14.45. Bilety normalne w cenie 20 zł (sektory 2 i 3) oraz 15 zł (sektor 1 i 4). Ulgowe 15 i 10 zł. Karnety na cały sezon odpowiednio 250 i 200 zł. Transmisję ze spotkania przeprowadzi Polsat Sport.

Kadra Chemika na sezon 2013/14

1. Anna Werblińska, przyjmująca, 29 lat

2. Dominika Sobolska, środkowa, 22

4. Katarzyna Gajgał -Anioł, środkowa, 32

5. Anna Grejman, przyjmująca, 20

6. Agnieszka Bednarek-Kasza, środkowa, 27

7. Małgorzata Glinka- Mogentale, przyjmująca, 35

8. Aleksandra Krzos, libero, 24

9. Agata Sawicka, libero, 28

10. Ana Bjelica, Serbia, atakująca, 21

11. Lucie Muhlsteinova, Czechy, rozgrywająca, 29

12. Izabela Kowalińska, atakująca, 28

13. Katarzyna Mróz, środkowa, 32

15. Justyna Raczyńska, przyjmująca, 26

17. Joanna Mirek, przyjmująca, 36

18. Maja Ognjenović, Serbia, rozgrywająca, 29

Trener - Mariusz Wiktorowicz. II trener - Michał Masek. Asystent - Marcin Szendzielarz. Statystyk - Jakub Krebok. Manager - Radosław Anioł. Fizjoterapeuci - Antonio Tome del Olmo, Rafał Antczak.

Terminarz Chemika w I rundzie

5.10 Chemik - Atom Trefl Sopot (Polsat Sport 14.45)

12.10 Chemik - PGNiG Nafta Piła

20.10 Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Chemik (Polsat Sport 14.45)

26.10 Chemik - Budowlani Łódź

2.11 Muszynianka Muszyna - Chemik

9.11 Chemik - Pałac Bydgoszcz

16.11 Aluprof Bielsko-Biała - Chemik

23.11 Chemik - Legionovia Legionowo

30.11 Impel Wrocław - Chemik

Runda rewanżowa wystartuje 7 grudnia. Najlepsze 8 drużyn zakwalifikuje się do fazy play-off. Dwie najsłabsze zagrają o utrzymanie.