Wilki w przedszkolu, a dzieciaki z wielkim uśmiechem

Życie nie byłoby ciekawe, gdyby nie składało się z niespodzianek - powiedział Maciej Majcherek, gdy na początku wizyty w Przedszkolu Niepublicznym Językowo-Matematycznym w Szczecinie przyszło mu... sadzić krokusy.
Do 'krokusowej rewolucji', bo tak nazywa się ta akcja, przyłączyli się szybko Paweł Mróz, Aneta Kotnis i Agnieszka Kaczmarczyk, czyli reprezentanci klubu King Wilki Morskie Szczecin, którzy w piątek odwiedzili szczecińską placówkę.

Później było już tylko na sportowo. Co prawda niektóre maluchy twierdziły, że "piłkę do kosza trzeba kopać", ale krótki pokaz ekspertów tej dyscypliny szybko zweryfikował ich sposób myślenia. Dzięki Paulinie Gajdosz podopieczni szczecińskiego przedszkola poznali także kilka prostych zabaw sportowych. Od tej pory będą one mogły być wykorzystywane w dalszej pracy z podopiecznymi tej placówki.

Na zakończenie każdy z maluchów otrzymał pamiątkowy dyplom oraz naklejkę symbol szczecińskiego Wilka Morskiego.

Wizyta w przedszkolu była elementem projektu pod nazwą Mała Akademia Basketu, do którego przyłączył się także szczeciński klub koszykówki.