Sport.pl

Marcin Stokłosa wraca do Spójni. Wyciągnie ją z kryzysu?

36-letni rozgrywający z Wilkami Morskimi Szczecin awansował do I ligi, ale w tej klasie nie odgrywał już tak ważnej roli.
Stokłosa był zawodnikiem rezerwowym, bo pierwszym reżyserem gry został sprowadzony latem Marcin Flieger. Wydawało się, że Stokłosa z rolą zmiennika jest pogodzony. Ambicje miał jednak większe i gdy dostał propozycję ze Spójni Stargard - skorzystał z niej. Kluby błyskawicznie się porozumiały i Stokłosa rozwiązał umowę z Wilkami, a podpisał ją w Stargardzie i już w sobotę może zadebiutować w Spójni.

- Coraz lepiej układa nam się współpraca. Spójnia ma problemy, a my mieliśmy nadmiar zawodników na tej pozycji - tłumaczy Marek Żukowski, trener Wilków.

W stargardzkim zespole Marcin Stokłosa dostanie więcej minut gry niż w szczecińskim. Spójni w I lidze nie idzie (6 porażek na początek sezonu) i klub próbuje wzmocnić skład. Niedawno podpisano umowę z środkowym Karolem Pytysiem, który do niedawna reprezentował nieistniejący już zespół AZS Radex Szczecin. Za rozgrywanie akcji w Spójni odpowiedzialny był ostatnio Bartłomiej Wróblewski. Spisywał się dobrze, ale wsparcie dużo bardziej doświadczonego zawodnika może mu pomóc w rozwoju.

Stokłosa powinien szybko zaaklimatyzować się w Stargardzie. Spójnię reprezentował już dwa lata (2009-2011).