Siatkarki Chemika dały szansę Legionovii tylko w drugim secie

EKSTRAKLASA SIATKAREK. Policzanki były zdecydowanymi faworytkami w starciu z Legionovią Legionowo. Wygrały 3:1, tracąc dopiero drugiego seta w całym sezonie.
Po raz drugi stało się to w rywalizacji na własnym parkiecie z teoretycznie dużo słabszą drużyną. Wcześniej, dwa tygodnie temu, dokonał tego Pałac Bydgoszcz. Żaden z tych zespołów nie miał jednak najmniejszych szans, by ugrać w Policach coś więcej.

Tym razem trener Mariusz Wiktorowicz dał odpocząć libero Agacie Sawickiej. Na jej pozycji szansę pokazania swoich umiejętności dostała Aleksandra Krzos. Po przekątnej z rozgrywającą ustawiona została tym razem Serbka Ana Bjelica, która często w tych rozgrywkach zmienia się na ataku z Izabelą Kowalińską.

W pierwszej partii młode siatkarki z Legionowa (dwie 19-latki w wyjściowym ustawieniu) popełniły zbyt dużo błędów, by zagrozić doświadczonemu Chemikowi. W ekipie gospodyń znów bardzo dobrze funkcjonował blok. W tym elemencie brylowały nie tylko środkowe, ale również Serbki: wspomniana Bjelica i Maja Ognjenović. Na drugą przerwę techniczną policzanki schodziły, prowadząc 16:10. Po niej Legionovia zdobyła już tylko trzy punkty. Liderki wygrały tę odsłonę z uśmiechem na ustach.

Tak wysokie zwycięstwo wyraźnie odbiło się jednak na ich koncentracji. W drugim secie drużyny niespodziewanie zamieniły się rolami. Przyjezdne poprawiły grę we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, błędy coraz częściej popełniały za to policzanki. Trener Wiktorowicz próbował ratować sytuację, biorąc czas już przy stanie 6:2 dla Legionovii. Na niewiele to się jednak zdało. Na drugą przerwę techniczną zespoły znów schodziły przy stanie 16:10, ale tym razem prowadziły legionowianki. Tę przewagę utrzymały do końca partii, a spora w tym zasługa Tamary Rakić, która zdobywała punkty w ważnych momentach.

Dłuższa, 10-minutowa przerwa pozwoliła zmobilizować się rozdrażnionym policzankom. Po powrocie na parkiet bardzo szybko wypracowały wysoką przewagę. Na rozegraniu pozostała Lucie Muhlsteinova, która już w drugiej partii zmieniła Ognjenović. Chemik wzmocnił siłę ataku, popełniał mniej błędów i na swoją korzyść rozstrzygał długie wymiany. Bardzo szybko zrobiło się 12:3 i set był już rozstrzygnięty.

W czwartym secie gospodynie prędko postanowiły wybić rywalkom marzenia o zwycięstwie w kolejnej partii. Zdobyły 12 punktów z rzędu i prowadziły 12:1. Ambitne przyjezdne zerwały się jeszcze do walki, ale nie miały szans zagrozić Chemikowi. Policzanki po raz kolejny wygrały do 13 i cały mecz 3:1. Na MVP została wybrana Anna Werblińska.

Za tydzień, na zakończenie pierwszej rundy, policzanki zagrają na wyjeździe z drugą siłą polskiej ekstraklasy - Impelem Wrocław.

Chemik Police - Siódemka Legionovia Legionowo 3:1

Sety: 25:13, 21:25, 25:14, 25:13.

Chemik: Ognjenović, Werblińska, Mróz, Bjelica, Glinka-Mogentale, Gajgał-Anioł oraz Krzos (libero), Sobolska, Grejman, Muhlsteinova, Raczyńska, Kowalińska.

Legionovia: Raonić, Rakić, Barfield, Tomsia, Wójcik, Szymańska oraz Saad (libero), Bąk, Sołodkowicz, Rybaczewska, Łukaszewska, Jóźwicka.