Sport.pl

Co zachodniopomorskie drużyny mogą ugrać w Pucharze Polski?

W środę piłkarze ręczni Gaz-System Pogoni Szczecin w efektownym stylu awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski. Dołączyli tym samym do grona ośmiu drużyn z Pomorza Zachodniego, które pozostały w grze o to trofeum.
Poza piłkarzami ręcznymi szansę na wygraną w PP wciąż mają nasze szczypiornistki, siatkarki, piłkarki nożne, futsaliści, koszykarki i koszykarze.

Szczypiorniści Pogoni w środę podejmowali w 1/8 finału Górnika Zabrze i wygrali pewnie - 36:31. Awansowali do ćwierćfinału, w którym na przełomie lutego i marca rozegrają dwumecz. Walczyć będą więc na dwóch frontach (w lidze zajmują 3. miejsce), a będzie to o tyle trudne, że nie dysponują szeroką kadrą. O żadnym odpuszczaniu nie ma jednak mowy.

- To, że poważnie traktujemy Puchar, widać było w środowym meczu - podkreśla Rafał Biały, trener Pogoni. - Nie wiem jak inne drużyny odbierają te rozgrywki, ale my gramy i walczymy o jak najwyższe miejsce.

Szkoleniowcy Pogoni w meczu z Górnikiem dali jednak odpocząć niektórym podstawowym zawodnikom. Z boku boiskowym wydarzeniom przyglądali się Michal Bruna i Jacek Wardziński, mniej grali Mateusz Zaremba i Wojciech Zydroń. Czy w ćwierćfinale też można spodziewać się takich roszad?

- Wszystko zależy od zdrowia. Nie ściągnąłbym ich z boiska po kolejnych wygranych meczach, gdyby nie problemy zdrowotne - wyjaśnia Biały.

Zwycięzcy ćwierćfinałów awansują do turnieju Final Four. Trofeum broni Vive Kielce.

Słabo w lidze, dobrze w Pucharze Polski

W innej sytuacji znajdują się koszykarze Spójni Stargard. W pierwszoligowych meczach spisują się fatalnie. Wygrali tylko jedno spotkanie z jedenastu i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Zdecydowanie lepiej idzie im w PP. Są już w turnieju Final Four na szczeblu PZKosz.

System rozgrywek Intermarche Basket Cup jest dość skomplikowany. W pierwszej fazie walka toczy się na dwóch poziomach. Drużyny z ekstraklasy grają we własnym gronie (szczebel PLK), a zespoły z niższych lig eliminują się między sobą (szczebel PZKosz). Spójnia będzie mogła zmierzyć się z klubami z koszykarskiej elity wtedy, gdy znajdzie się w najlepszej trójce turnieju Final Four. Zaplanowano go tuż po świętach (28-29 grudnia).

Na szczeblu PLK odpadła już Kotwica Kołobrzeg, a AZS Koszalin 21 grudnia gra rewanż ze Śląskiem Wrocław. W pierwszym starciu przegrał na wyjeździe 69:74.

Czas na eksperymenty

Najwięcej drużyn uczestniczy w rozgrywkach Pucharu Polski w piłce nożnej mężczyzn. Piłkarze Pogoni Szczecin odpadli już po pierwszym meczu, przegrywając u siebie z Zawiszą Bydgoszcz.

- Nie poszło tak, jak sobie zakładaliśmy. Żałujemy tej porażki, bo chcieliśmy awansować dalej - mówił po końcowym gwizdku trener Dariusz Wdowczyk.

Te deklaracje nie przeszkodziły szkoleniowcowi w eksperymentowaniu z ustawieniem. Pogoń wyszła trójką środkowych obrońców, a jednym z nich był debiutujący w pierwszej drużynie Michał Koj. Nie funkcjonowało to dobrze i już w przerwie portowcy wrócili do sprawdzonego wcześniej schematu. Mecz przegrali 1:3. W tej fazie PP odpadła również Flota Świnoujście, która uległa na wyjeździe Sandecji Nowy Sącz 2:4.

Walkower? Nie!

W rywalizacji pań niepewna jest sytuacja piłkarek Olimpii Szczecin. Ich mecz 1/8 finału z Medykiem Konin miał odbyć się w Szczecinie 10 listopada, ale ze względu na zły stan boiska nie doszedł do skutku. PZPN ukarał szczecinianki walkowerem. Olimpia walczy o zmianę tej decyzji.

- Odwołaliśmy się i na 99% procent jestem przekonany, że ta decyzja zostanie zmieniona. Gdyby została utrzymana, byłby to precedens. Mamy potwierdzenie od miasta, że boiska nie można było przygotować do gry - komentuje Rafał Buryta, wiceprezes i jeden z trenerów Olimpii. - Dziwimy się, że Medyk tak naciska na walkower. W poprzedniej edycji sięgnął po Puchar Polski, a najtrudniejszą przeprawę miał po drodze właśnie z Olimpią w 1/8 finału. Nie wiem, czy dlatego teraz obawiają się tego meczu?

Nadrzędnym celem szczecinianek jest awans do elity (zdecydowanie prowadzą w I lidze). Ewentualne dalsze występy w PP nie mają jednak w żaden sposób przeszkodzić w jego realizacji.

- W kobiecej piłce jest bardzo mało spotkań, a my chcemy grać jak najwięcej. By robić postępy, musimy jak najczęściej mierzyć się z drużynami z najwyższej półki - podkreśla Buryta.

Występy w Pucharze Polski mają już w tym roku za sobą piłkarze wodni Arkonii Szczecin (zajęli 3. miejsce). Rywalizacji w tych rozgrywkach nie rozpoczęli jeszcze: futsaliści Pogoni 04, koszykarki King Wilczyc Morskich, siatkarki Chemika Police oraz szczypiornistki Pogoni Baltica i Energi AZS Koszalin.