Agnieszka Bednarek-Kasza: Dla mnie to trochę jeszcze błądzenie we mgle

Środkowa Chemika Police w meczu z Naftą Piła wróciła na parkiet po ponad 7 miesiącach przerwy. W sobotę liczy na kolejny występ, tym razem w starciu z Tauronem Dąbrowa Górnicza.
Bednarek-Kasza ostatni raz w meczu ligowym zagrała 27 kwietnia, w ubiegłym sezonie, jeszcze jako zawodniczka Muszynianki. Później przeszła operację kolana, po której czekała ją długa i żmudna rehabilitacja. To wszystko już jednak za nią i przed tygodniem miała wreszcie okazję, by zadebiutować w barwach Chemika.

- Trudno to nazwać powrotem. Dla mnie to jeszcze takie trochę błądzenie we mgle. Bardzo trudno jest po tak długiej przerwie wrócić na boisko. Pomijając już aspekt zdrowotny, problemem staje się brak obycia w przebywaniu na boisku. Nie ma takiego rytmu, tego co było kiedyś normą - mówi środkowa policzanek w wywiadzie dla oficjalnego serwisu klubu. - Mam świadomość, że jeszcze musi minąć jakiś czas, abym dobrze czuła się na boisku, żebym nabrała pewności w każdym zagraniu i była sobą tak w stu procentach. Oby stało się to jak najszybciej i postępowało z dnia na dzień. Jestem wobec siebie bardzo wymagająca, więc zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele pracy jeszcze mnie czeka.

W sobotę pomoże koleżankom, które nie mogą ostatnich dni zaliczyć do udanych. Chemik przegrał dwa mecze z rzędu, ulegając Atomowi Trefl Sopot (2:3) i Nafcie Piła (0:3). O przełamanie nie będzie łatwo, bo rywal policzanek należy do czołówki. Tauron sezon zaczął co prawda słabo, ale ostatnio złapał rytm. Drużynę przejął trener Nicola Negro z Włoch, pod którego wodzą dąbrowianki wygrały trzy kolejne mecze, pokonując przed tygodniem mistrzynie Polski z Atomu (3:2).

Początek spotkania w sobotę o 18 w nowej hali przy ulicy Siedleckiej w Policach.