Sport.pl

Przy choince zamówią krawca?

Święta Bożego Narodzenia to czas wielkiej radości, spotkań z bliskimi, życzeń i prezentów. W zachodniopomorskich klubach na najlepsze upominki najchętniej poczekaliby do późnej wiosny
Świąteczno-noworoczne życzenia w sportowym środowisku skoncentrowane są wokół wyników drużyn. Za nami pierwsza część sezonów - ta rozpoznawcza, wstępna, rozgrzewkowa. Wkrótce walka o ligowe punkty rozgorzeje na dobre. I już nie będzie dłuższej chwili na złapanie oddechu - każdy mecz może decydować, czy wymarzone prezenty trafią we właściwe ręce, czy jednak będzie trzeba zadowolić się mniejszymi zdobyczami. Jedno nie ulega wątpliwości - sytuacja w tabelach naszych ekip jest dobra, dająca duże nadzieje na wielkie sukcesy.

Pogoń Szczecin

Portowcy zajmują 6. miejsce w piłkarskiej ekstraklasie, więc są na dobrej drodze, by zrealizować swój cel. Chcą być po rundzie zasadniczej w pierwszej ósemce, co da im prawo gry o medale w grupie mistrzowskiej. Szkoda, że końcówka jesiennego grania była tak nieudana (7 kolejnych spotkań bez wygranej), bo pozycja mogła być jeszcze lepsza. Pogoń i tak zrobiła ogromny postęp - jeśli wspomnimy wiosnę, ale też i poprzednie lata. Szczecinianie słusznie zbierają pochwały za styl, w pełni wykorzystany jest techniczny potencjał zawodników i nawet w przegranych meczach drużyna pokazywała ciekawe oblicze. Grudniowa zadyszka związana była z tym, że piłkarze nie wytrzymali trudów grania. Trener Dariusz Wdowczyk grał wąskim składem i widać było, że liderzy już nie prezentują takiej energii, jak w sierpniu czy wrześniu.

Jak będzie wiosną? Wszystko zależy od operatywności działaczy. Zespół potrzebuje przynajmniej trzech nowych piłkarzy, w tych dwóch, którzy od razu przebiją się do pierwszego składu. Jeśli Pogoń zostanie wzmocniona - powinna awansować do ósemki, a tam już wszystko jest możliwe. Będąc tzw. czarnym koniem można nawet zakręcić się blisko podium. Różnice punktowe nie będą przecież duże, a do rozegrania pozostanie zaledwie 7 dodatkowych spotkań.

Flota Świnoujście

Nasz pierwszoligowiec ma najtrudniejszą sytuację - zimuje na miejscu spadkowym, po najsłabszej jesieni w historii występów na zapleczu ekstraklasy. W klubie nie podjęto radykalnych decyzji - raczej postawiono na sprawdzonych ludzi, których uzupełni się o nowych piłkarzy. Wyspiarze będą bronić się przed spadkiem i życzymy im tego, bo Pomorze Zachodnie I ligi potrzebuje. A powrócić na ten poziom po degradacji będzie niezwykle trudno.

Błękitni Stargard

Beniaminek II ligi piłkarskiej najchętniej poprosiłby Mikołaja o zmianę niezwykle surowych w tym sezonie reguł spadku. Zdegradowanych zostanie aż 10 zespołów i w tej chwili stargardzianie znajdują się wśród zagrożonych. Zajmują 10. pozycję, a mogło być przecież lepiej. Błękitni potrafili wygrywać z silnymi zespołami, ale jednocześnie zdarzały im się porażki ze słabymi. Na wiosnę zespół powinien ustabilizować dyspozycję. Jeśli to się uda - drużyna może skończyć sezon w pierwszej ósemce, czyli zagwarantuje sobie występy w nowej, zreformowanej II lidze w kolejnym sezonie.

Olimpia Szczecin

Piłkarki nożne nie mają wyjścia - jesienią zbudowały sobie niezłą przewagę punktową, dobrze prezentowały się na boisku i wiosną powinny cieszyć się z awansu do elity.

Pogoń 04 Szczecin

Szczecińscy futsaliści znów mierzą w podium, znów nie są bez szans na mistrzostwo, ale czy sięgną po historyczne dla klubu medale - nie wiadomo. Rok temu prezentowali się znakomicie w rundzie zasadniczej, ale kilka kontuzji w składzie, słabsza forma innych na play-offy - sprawiły, że sezon zakończył się grubym rozczarowaniem. Teraz jest trochę inaczej - nie ma play-offów, skład zespołu jest jeszcze szerszy, bardziej perspektywiczny, a w lidze nie zapowiada się, by któryś z zespołów planował hurtowe wzmocnienia - jak przed rokiem postąpiono w Krakowie. Jeśli nie nastąpi niespodziewany kataklizm, to P04 sięgnie po medal. Złoty? Niewykluczone

Chemik Police

Budując skład drużyny na ten sezon, postawiono na wielkie wzmocnienia, konkretne nazwiska i złoty medal. W klubie częściej padało słowo 'podium', ale pierwsza część sezonu pokazała ogromną siłę polickiej drużyny. Ostatnio zespół przegrał dwa mecze, ale to może wyjść tylko na dobre Chemikowi. Kluczowe będzie zbudowanie najwyższej formy na fazę play-off, a potencjał kadrowy zespołu jest tak duży, że każdy inny wynik niż złoty medal mistrzostw Polski będzie uznany w kraju za niespodziankę.

Chemik zdrowy i w formie nie powinien dać się nikomu zatrzymać, a to oznacza, że jesienią w Policach będziemy oglądać rozgrywki ligowe, a w Szczecinie (większa hala) - Ligę Mistrzyń.

Przy okazji podopieczne Mariusza Wiktorowicza mogą sięgnąć też po Puchar Polski. Jeśli te rozgrywki potraktują poważnie - a pewnie tak będzie - to zespół może pokusić się o dublet.

Morze Bałtyk Szczecin

Szczeciński zespół w tym sezonie przestał być średniakiem, a stał się drużyną aspirującą do awansu do I ligi siatkarzy. Młody zespół Morza ma groźnego konkurenta w Sulęcinie, z którym szczecinianie przegrali u siebie, ale w play-offach role mogą się odwrócić.

King Wilczyce Szczecin

Dwa lata temu drużyna koszykarek nie istniała, rok temu walczyła już o awans, a teraz może sięgnąć nawet po brązowy medal. Zdaje się, że w finale rozgrywek zagrają ekipy z Krakowa i Polkowic, ale na brąz ochotę i możliwości ma kilka innych ekip. Wilczyce są już prawie pewne, że będą grać w grupie mistrzowskiej, więc zrealizują swój pierwszy, podstawowy cel - zapewnią sobie utrzymanie w elicie.

AZS Koszalin

Brązowi medaliści ostatniego koszykarskiego sezonu nowy cykl rozpoczęli źle, ale do tego zdążyli przyzwyczaić swoich kibiców. Po zmianie trenera (Gasper Okorn zastąpił w grudniu Zorana Sretenovicia) akademicy powoli przesuwają się w górę tabeli, ale o awans na podium może być w tym sezonie za trudno.

Kotwica Kołobrzeg

'Czarodzieje z wydm' są na przedostatniej pozycji w tabeli koszykarskiej ekstraklasy. Z ligi nikt nie spada, więc daje to pewien spokój w funkcjonowaniu klubu. Ale na dnie Kotwica była już w poprzednim sezonie, dlatego tak liczyła na lepszy rok. Póki co - cały czas ma pod górkę.

King Wilki Morskie Szczecin

Zaraz po awansie do I ligi koszykarzy w szczecińskim klubie postawiono na wzmocnienie składu, by odgrywać na zapleczu ekstraklasy większą rolę. Transfery były ciekawe, ale dotychczasowe wyniki jeszcze nie potwierdziły w pełni możliwości zespołu. Kadrowo to zespół do awansu, ale w klubie aż tak dużego ciśnienia na taki sukces nie ma. Wiosną Wilki mogą być jednak czarnym koniem.

Spójnia Stargard

Drugi koszykarski pierwszoligowiec cały czas próbuje odbić się od dna. Z 13 spotkań przegrał aż 11 i w tej chwili ciężko o pozytywne myśli. Spójnia skazała się na obronę przed spadkiem, ale powinna sobie z tym zadaniem poradzić.

AZS Energa Koszalin

Szczypiornistki z Koszalina wiosną 2013 r. cieszyły się z historycznego brązowego medalu w krajowej rywalizacji. Zaczynając sezon, nie były już tak mocne, bo z zespołu odeszło kilka doświadczonych zawodniczek. Ale nowy skład prezentuje się coraz lepiej (podobnie jak klub, który pozyskał prężnych sponsorów) i najlepsza czwórka nie jest tak bardzo poza zasięgiem. Jednym z rywali koszalinianek będzie

Pogoń Baltica Szczecin

Szczecinianki mają wszystko, co potrzebne, by zbudować silny zespół: spokojnego prezesa, ambitnego trenera, skład oparty na doświadczonych zawodniczkach, sponsorów zabezpieczających budżet. Obecnie zajmowane 6. miejsce to nie jest szczyt możliwości drużyny, to raczej wynik poniżej potencjału. Za nami jednak dopiero niespełna połowa rundy zasadniczej. Jest jeszcze trochę czasu, by lokatę poprawić i z dobrej pozycji wyjściowej przystąpić do play-offów. Pogoń ma zespół na podium, ale na pewno nie jest jeszcze drużyną, która potrafi wygrywać w meczach, w których grają nieco słabiej.

Gaz-System Pogoń Szczecin

Taką umiejętność zdaje się, że opanowali już piłkarze ręczni Pogoni, którzy są na 3. pozycji w tabeli. W ekstraklasie finał play-off zarezerwowany jest dla siódemek z Kielc i Płocka, ale na brąz apetyty ma 5-6 ekip. Czemu medal zdobędzie właśnie Pogoń? Bo ma najlepszy skład, bo prezentuje z nich najlepszą grę, bo demonstruje tempo, którego przeciwnicy nie są w stanie wytrzymać. Pogoń potrafi z łatwością odjechać rywalowi, a mając przewagę - spokojnie ją kontrolować. Zagrożenia? Może to, że zespół oparto na doświadczonych (akcent na wiekowych) graczach i pod małym znakiem zapytania stoi to, czy wytrzymają trudy sezonu. Małym, bo powinni jednak dać radę. Reprezentacyjna przerwa w rozgrywkach może im w tym tylko pomóc. Brak medalu będzie jednak zawodem. Medal - brązowy - potwierdzeniem dużego potencjału.

Arkonia Szczecin

Poziom polskich drużyn piłki wodnej powoli wyrównuje się, ale w tym sezonie o złoto chyba znów powalczą odwieczni rywale. Tytułu broni ŁŚTW Łódź, które odebrało go panującym wcześniej szczecinianom. Podopieczni grającego trenera Roberta Sekuły maja dużą ochotę, by im się zrewanżować.

***

Reasumując - realne są szanse na pięć medali (w tym trzy złote), przynajmniej jeden awans i dobre wyniki pozostałych. Jeśli świąteczno-noworoczne życzenia się spełnią, to w klubach będzie dużo roboty dla krawców. Przed występami w Europie trzeba będzie uszyć szykowne garnitury dla naszych eksportowych drużyn.