Kotwica bez szans w starciu z mistrzem Polski

EKSTRAKLASA KOSZYKÓWKI Kotwica Kołobrzeg wysoko uległa na wyjeździe Stelmetowi Zielona Góra 72:99
Gospodarze w pierwszej rundzie długo męczyli się w Kołobrzegu, wygrywając dopiero po dogrywce. W niedzielę chcieli udowodnić swoją wyższość i dużo szybciej rozstrzygnąć losy meczu. Udało im się zrealizować ten cel w stu procentach, bo już po pierwszej kwarcie mieli 12 punktów przewagi.

Kotwica w całym meczu prowadziła tylko raz, na samym początku. Po celnym rzucie Terella Parksa było 2:1 dla "Czarodziejów z wydm". Później próbowali jeszcze dotrzymać kroku bardziej utytułowanym rywalom, ale po "trójkach" Przemysława Zamojskiego i Łukasza Koszarka gospodarze odskoczyli i do końca kontrolowali już przebieg boiskowych wydarzeń. Niewiele brakowało, by złamali barierę stu zdobytych punktów.

W pierwszym składzie Kotwicy wybiegł Parks, który według doniesień mediów nosił się w ostatnich dniach z zamiarem opuszczenia Kołobrzegu. Ponowny debiut w nadmorskiej drużynie zaliczył Rafał Bigus. Doświadczony center dostał od trenera Tomasza Mrożka sporo czasu na pokazanie swoich umiejętności, zdecydowanie więcej, niż otrzymywał w AZS Koszalin. Na parkiecie przebywał ponad 23 minuty i rzucił 11 punktów. Dużym osłabieniem dla Kotwicy był brak Jessiego Sappa, który cały niedzielny mecz przesiedział na ławce rezerwowych.

Stelmet Zielona Góra - Kotwica Kołobrzeg 99:72

Kwarty: 26:14, 20:20, 31:18, 22:20.

Kotwica: Arabas 20 (3), Callahan 17 (1), Parks 16, Johnson 6, Ciechoński 2 - Bigus 11, Złoty 0, Piechowicz 0, Wichniarz 0, Żołnierczuk 0.