Sport.pl

Fantastyczna pogoń koszalińskich koszykarzy zakończona niepowodzeniem

EKSTRAKLASA KOSZYKÓWKI AZS. Koszalin po dramatycznym meczu i dogrywce przegrał na wyjeździe z Turowem Zgorzelec 97:102
Akademicy powoli przyzwyczajają kibiców do wielkich emocji w każdym swoim meczu. Pięć dni temu po dogrywce pokonali Asseco Gdynia. W czwartek w dodatkowym czasie gry nie mieli już szczęścia.

W pierwszej rundzie AZS na własnym parkiecie bardzo wysoko przegrał z Turowem (59:84). W rewanżu w Zgorzelcu zanosiło się na podobny scenariusz. Gospodarze wypracowali sobie przewagę i wydawało się, że spokojnie kontrolują mecz. Po trzeciej kwarcie mieli 16 punktów przewagi. W ostatniej odsłonie do odrabiania strat zerwali się jednak koszalinianie.

Błyskawicznie zbliżali się do Turowa. Bohaterem znów mógł zostać LaceDarius Dunn. Na 0,3 sekundy przed końcową syreną trafił za trzy punkty i AZS wyszedł na prowadzenie 88:86. Ekspresyjna radość koszalińskiej ławki rezerwowych została jednak przez sędziów ukarana przewinieniem technicznym, a Piotr Stelmach nie pomylił się na linii rzutów wolnych.

W decydujących fragmentach dogrywki akademicy pudłowali. Faulowani gracze Turowa skutecznie egzekwowali rzuty osobiste i to oni cieszyli się ze zwycięstwa. Bardzo dobry mecz w drużynie gospodarzy rozegrał Damian Kulig (27 punktów). W koszalińskiej ekipie najskuteczniejszy był Dragan Labović (24 punkty).

Turów Zgorzelec - AZS Koszalin 102:97

Kwarty: 17:12, 26:19, 26:22, 19:35. Dogrywka: 14:9

AZS: Labović 24 (3), Brandwein 15, Henry 14, Mielczarek 5 (1), Sykes 4 - Dunn 21 (5), Harris 7, Wołoszyn 7, Raczyński 0, Dąbrowski 0.