Paweł Furtek - sportowiec 2013 roku w Szczecinie

Czy ktoś słyszał o nim rok temu? Jeśli tak, to tylko w krajowym środowisku pływackim. Dziś to zawodnik, który ma spore szanse zabłysnąć na olimpiadzie w Rio de Janeiro
Rok 2013 nie był dla kibiców szczególnie ekscytujący. Sportowe kariery zakończyli m.in. Kolbowicz, Monika Pyrek, inne szczecińskie gwiazdy funkcjonują jakby na mniejszych obrotach niż światowa konkurencja. Młodzi na duże sukcesy muszą jeszcze pracować.

Największe osiągnięcia ma na koncie Paweł Furtek. To według nas najlepszy sportowiec minionego roku. O jego talencie pływackie środowisko wiedziało już dwa, trzy lata temu. Zawodnik zdecydował o przeprowadzce do Szczecina, by współpracować z Mirosławem Drozdem, który w 2007 r. do mistrzostwa świata doprowadził Mateusza Sawrymowicza. Sawrymowicz specjalizował się na dystansie 1500 m, a teraz jego śladem podąża Furtek. 19-letni pływak MKP Szczecin w 2013 r. przebił wynikami nawet "Sawryma" - w ME na krótkim basenie w Hering (Dania) był dużo lepszy od bardziej utytułowanego klubowego kolegi.

Furtek w 2013 r. sięgnął po dwa medale (złoty na 800 dow. i srebrny na 1500 dow.) w juniorskich mistrzostwach Europy w Poznaniu, a z juniorskich MŚ w Dubaju wrócił z dwoma brązowymi medalami (na 800 i 1500 dow.). Do międzynarodowych sukcesów dorzucił jeszcze medale w MP, a także dobre debiuty w międzynarodowych zawodach seniorskich.

Furtek jest dużą nadzieją Szczecina na udany olimpijski występ w Rio 2016. Kawał pracy przed nim, ale pływak wie, że światowe sukcesy osiągają teraz równie młodzi rywale.

Trener 2013

Za sukcesami Furtka stoi Mirosław Drozd, ale w tej kategorii zdecydowaliśmy się wyróżnić szkoleniowca piłkarzy Pogoni - Dariusza Wdowczyka.

Wdowczyk wiosną wrócił do zawodu po pięciu latach dyskwalifikacji za ustawianie spotkań Korony Kielce. Wrócił i pokazał, że jest dobrym trenerem. Uratował Pogoń przed spadkiem do I ligi, a w letnich przygotowaniach - bez wzmocnień - przeobraził Portowców w zespół zdolny do walki z najlepszymi. Szkoda końcówki tej jesienni, bo Pogoń mogła zajmować wyższą lokatę niż szóstą. Ale wszystko może jeszcze nadrobić.

Dzięki udanym występom Pogoni Wdowczyk był mocnym kandydatem na selekcjonera naszej reprezentacji. Ciągnęły się za nim korupcyjne wspomnienia, wielu fachowców nie chciało mu dać szansy i trener Portowców w końcu zrezygnował z ubiegania się o tę posadę. Wdowczyk wie, że stare grzechy będą mu już zawsze przypominane, a każda krytyka arbitrów napotyka na złośliwe wypominanie ustawionych lata temu spotkań.

Kto jeszcze zasłużył choćby na wyróżnienie? Na pewno Zoran Sretenović (trener koszykarzy AZS Koszalin) i Waldemar Szafulski (trener szczypiornistek Politechniki Koszalin) za historyczne, brązowe medale krajowych rozgrywek. Z sukcesami pracuje też Tomasz Różański z Karlina, który z powodzeniem uczy pięściarskiego rzemiosła panie (dwa krążki młodzieżowych MŚ jego podopiecznych) i panów (medale MP i udział Mateusza Polskiego w ME).

Wydarzenie 2013

Według nas to Półmaraton Gryfa w Szczecinie. Choć od strony organizacyjnej czy promocyjnej jest tu jeszcze sporo do zrobienia, wrażenie robi frekwencja: w ostatniej edycji imprezy wzięło udział ponad tysiąc osób - to znakomity wynik. Półmaraton potwierdził rosnącą modę na bieganie w naszym mieście. Był też potwierdzeniem dobrej tendencji - coraz więcej osób rezygnuje z telewizora, by pójść kibicować na trybuny hal czy stadionów, coraz więcej osób amatorsko podnosi swoje umiejętności. To naprawdę świetny sygnał na przyszłe lata.

Klapa 2013

Siatkówka w Szczecinie. W ubiegłym roku nasze miasto miało być jednym z gospodarzy ME siatkarzy. Były piękne obietnice, wyścig z czasem, a skończyło się kłótnią i przymusową rezygnacją z imprezy. Stało się to, czego można było się spodziewać - budowa nowej hali wyhamowała, powstały opóźnienia i było jasne, że obiekt nie będzie gotowy na ME. Szkoda, uciekła Szczecinowi duża impreza. Rekompensatą dla kibiców może będzie tegoroczny Memoriał Huberta Wagnera.

Trochę w cieniu spraw związanych z problemami z halą - z II ligi siatkarek wycofał się zespół kobiet Piasta Szczecin. Drużyna w ostatnich dwóch latach była w ligowej czołówce, walczyła o awans i wydawało się, że może być świetnym "uzupełnieniem" dla polickiego Chemika. Nic nie zapowiadało też, że nastąpią organizacyjne kłopoty - klub mógł liczyć na finansowe wsparcie miasta, a dodatkowy element wydawało się dobrej układanki był taki, że na czele Piasta stała Maria Liktoras - była mistrzyni Europy, a obecnie radna Szczecina z prezydenckiego klubu. Tym dziwniejsza (zaskakująca) była decyzja o wycofaniu zespołu z rozgrywek. Fani żeńskiej siatkówki w Szczecinie mogą być jednak spokojni - do Polic nie mają daleko i tam mogą zobaczyć mecze ekstraklasy, a już od jesieni w Szczecinie (bo ta nowa hala w końcu ma być gotowa!) Chemik powinien rozgrywać swoje spotkania w europejskich pucharach.

Kogo wyrózniliśmy w minionych latach?

2012 - Marta Pihan-Kulesza (gimnastyka sportowa)

2011 - Marcin Matkowski (tenis)

2010 - Przemysław Czerwiński (skok o tyczce)

2009 - Marek Kolbowicz i Konrad Wasielewski (wioślarstwo)

2008 - Marek Kolbowicz i Konrad Wasielewski (wioślarstwo)

2007 - Mateusz Sawrymowicz (pływanie)