Szczypiornistki Pogoni Baltica zaczęły rok od zwycięstwa

EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH. Szczecinianki na własnym parkiecie pokonały KPR Jelenia Góra 28:22.
Dla obu drużyn był to pierwszy mecz o stawkę po długiej przerwie i momentami widać było to w poczynaniach zawodniczek. Spotkanie nie miało oszałamiającego tempa, ale w decydujących fragmentach przebiegało już pod całkowitą kontrolą bardziej doświadczonych piłkarek Pogoni.

Duża w tym zasługa bramkarki Adrianny Płaczek i rozgrywającej Małgorzaty Stasiak. Pierwsza odbiła kilka trudnych piłek i precyzyjnie rozprowadzała kontry. Druga rzuciła siedem bramek, notując jeden ze swoich najlepszych występów w szczecińskiej drużynie. Stasiak wraz z Moniką Stachowską w grudniu zajęły z reprezentacją Polski czwarte miejsce na mistrzostwach świata i ten sukces wyraźnie dodał im jeszcze więcej pewności siebie.

Skuteczniejsza od nich okazała się jednak Mariola Wiertelak z KPR. Filigranowa skrzydłowa w wielu akcjach była nie do zatrzymania i rzuciła osiem bramek.

W barwach Pogoni zadebiutowała Katarzyna Duran. Doświadczona rozgrywająca grała niemal wyłącznie w obronie. Najsmutniejsze wspomnienia z wygranego sześcioma golami meczu będzie miała Agata Cebula. Szczecinianka po zdobyciu jednej z bramek upadła tak niefortunnie, że uderzyła głową o parkiet i rozbiła łuk brwiowy. Końcówkę meczu zamiast na parkiecie spędziła w pobliskim szpitalu, gdzie założono jej szwy.

Dzięki zwycięstwu drużyna trenera Adriana Struzika awansuje w tabeli ekstraklasy na czwarte lub piąte miejsce. Wszystko zależy od tego, czy Start Elbląg w niedzielnym meczu pokona Energę Koszalin.

Pogoń Baltica Szczecin - KPR Jelenia Góra 28:22 (14:11)

PB: Płaczek, Szywierska - Stasiak 7, Stachowska 4, Cebula 4, Agova 4, Huczko 3, Sabałą 3, Jaszczuk 2, Jakubowska 1, Królikowska 0, Duran 0, Fornalik 0, Piontke 0, Głowińska 0, Szulc 0.