Koszykarze Kotwicy tym razem nie sprostali Śląskowi

Kołobrzeżanie na wyjeździe ulegli Śląskowi Wrocław 65:79. Czarodziejom z Wydm nie pomogła dobra postawa graczy podkoszowych.
W pierwszej rundzie Kotwica pokonała wrocławian przed własną publicznością 94:81. W rewanżu niespodzianki nie było. Faworyzowany Śląsk wygrał bardzo pewnie, prowadząc niemal przez całe spotkanie. Ostatni remis był w czwartej minucie, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 4:4. Kołobrzeżanie zwyciężyli tylko w ostatniej kwarcie, ale już przed jej początkiem mecz był praktycznie rozstrzygnięty. Gospodarze mieli bowiem wtedy aż 17 punktów przewagi.

Czarodzieje z Wydm pojechali do Wrocławia w bardzo okrojonym składzie. Na parkiecie zaprezentowało się tylko siedmiu koszykarzy, a Jordan Callahan, Wojciech Złoty i młody Paweł Lasota przesiedzieli cały mecz na ławce rezerwowych.

Najskuteczniejszy na parkiecie był Terrell Parks, który w dodatku zaliczył double-double (20 punktów i 14 zbiórek). Skrzydłowy Kotwicy ma chyba patent na drużynę Śląska, bo w pierwszym spotkaniu też spisywał się dobrze i rzucił 22 punkty. Dobre statystyki w piątek miał również inny gracz podkoszowy - Rafał Bigus (13 punktów i 11 zbiórek). Ich indywidualne osiągnięcia nie przełożyły się jednak na sukces drużyny.

Po 15 meczach kołobrzeżanie mają na swoim koncie tylko trzy zwycięstwa. Za tydzień zagrają u siebie z Asseco Gdynia.

Śląsk Wrocław - Kotwica Kołobrzeg 79:65

Kwarty: 19:13, 23:15, 19:16, 18:21.

Kotwica: Parks 20, Arabas 13 (3), Bigus 13, Sapp 9, Piechowicz 7 - Żołnierczuk 3 (1), Ciechociński 0.