Szczypiornista Pogoni mógł pomieszać szyki reprezentacji Polski

PIŁKA RĘCZNA Siergiej Szyłowicz, rozgrywający Gaz-System Pogoni Szczecin, podczas finałów mistrzostw Europy jest podstawowym zawodnikiem reprezentacji Białorusi. W niedzielę, po dramatycznym meczu, jego drużyna przegrała z Polską 30:31.
Było to bardzo ważne spotkanie dla obu zespołów, pierwsze w drugiej fazie turnieju w Danii. Żadna z ekip, myśląc o wyjściu z grupy, nie mogła sobie pozwolić na porażkę. Szyłowicz wybiegł w pierwszym składzie Białorusi i przebywał na parkiecie niemal cały czas. Rzucił 4 bramki, raz powędrował na dwuminutowe wykluczenie.

Ważną akcję przeprowadził w 53. minucie. Wywalczył rzut karny i wysłał Piotra Grabarczyka na ławkę kar. Nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy chwilę później prowadzili 29:25, ale Polacy w końcówce przypuścili fantastyczny szturm. Dzięki trafieniu Mariusza Jurkiewicza, trzy sekundy przed końcem meczu, wygrali 31:30.

W zwycięskiej kadrze trenera Michaela Bieglera nie ma żadnego przedstawiciela Pogoni. Szyłowicz jest jedynym zawodnikiem szczecińskiej drużyny, uczestniczącym w turnieju finałowym mistrzostw Europy. W czterech dotychczasowych meczach rzucił 12 bramek. Białoruś wygrała jak na razie tylko z Czarnogórą (w pierwszej fazie rozgrywek).

Pozostali szczypiorniści Pogoni przygotowują się już do kolejnych meczów ligowych. Szczecinianie do gry wrócą 1 lutego, gdy zmierzą się na wyjeździe z Gwardią Opole.