Wysoka wygrana szczypiornistek Pogoni. Straciły najmniej bramek w sezonie

EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH Ruch Chorzów w swojej historii zdobył 9 tytułów mistrzyń Polski, ale obecnie znajduje się w poważnym kryzysie. Pogoń Baltica Szczecin nie miała żadnych problemów, by na własnym parkiecie wysoko wygrać z Niebieskimi (25:14).
Piłkarki Pogoni zaliczyły czwarte zwycięstwo z rzędu, po raz kolejny wygrywając bardzo pewnie. Ruch nie miał argumentów, by w sobotę zagrozić szczeciniankom. Nawet jeśli przyjezdne przedarły się przez szczelną defensywę gospodyń, na ich drodze stawały dobrze dysponowane bramkarki (Adrianna Płaczek i Sołomija Szywierska). W efekcie chorzowianki rzuciły tylko 14 goli, najmniej ze wszystkich przeciwniczek Pogoni w tym sezonie.

A szczecinianki tyle bramek zdobyły już do przerwy. Po wyrównanym początku bardzo szybko odskoczyły rywalkom. Na drugą połowę wyszły, mając aż o 7 bramek więcej. To pozwoliło trenerowi Adrianowi Struzikowi dać szansę zawodniczkom rezerwowym. Duży talent po raz kolejny potwierdziła Romana Fornalik. 19-letnia rozgrywająca zdobyła 5 bramek, pokazując różnorodny wachlarz rzutów. Równie dobrze radziła sobie także w obronie.

Licznie zgromadzona publiczność (hala przy Twardowskiego wypełniła się w całości) mogła więc w spokoju obserwować przebieg boiskowych wydarzeń. Pogoń w końcówce powiększyła jeszcze przewagę i wygrała 25:14.

Dzięki temu zwycięstwu szczecinianki są coraz bliżej czwartego miejsca na koniec sezonu zasadniczego. Mają już trzy punkty przewagi nad 5. Startem Elbląg. Do końca tej rundy zostało jednak jeszcze sześć kolejek i wiele może się wydarzyć. Za tydzień Pogoń zagra na wyjeździe z Piotrcovią.

Pogoń Baltica Szczecin - Ruch Chorzów 25:14 (14:7)

PB: Płaczek, Szywierska - Cebula 5, Fornalik 5, Stasiak 4, Jaszczuk 3, Sabała 3, Królikowska 2, Stachowska 1, Jakubowska 1, Piontke 1, Agova 0, Duran 0, Głowińska 0, Huczko 0, Szulc 0.