Trener siatkarek Chemika: Chcemy triumfować zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski

Giuseppe Cuccarini od ponad miesiąca jest szkoleniowcem Chemika Police. W tym czasie jego podopieczne wygrały wszystkie sześć ligowych spotkań i już wiadomo, że do fazy play-off przystąpią z pierwszego miejsca w tabeli.
Podczas meczów nie zachowuje się jak stereotypowy Włoch. Nie krzyczy, nie biega nerwowo przy linii bocznej, nie gestykuluje. Za to ze stoickim spokojem stoi i obserwuje. - Trener nie jest od wrzasków. Moim zadaniem jest analizowanie tego, co się dzieje na boisku, wyciąganie wniosków i przekazywanie zawodniczkom właściwych informacji - tłumaczył Cuccarini na środowej konferencji prasowej.

Spotkanie z dziennikarzami było okazją do podsumowania jego dotychczasowej pracy. Przed ostatnią kolejką sezonu zasadniczego policzanki są już pewne pierwszego miejsca w tabeli. Do play-off przystąpią jako największy faworyt. Dotychczasowe wygrane nie były jednak jedynym celem, jaki postawił przed sobą Cuccarini.

- Te zwycięstwa to była połowa moich planów na początek pracy w Policach. Drugą częścią było jak najlepsze poznanie zawodniczek, z którymi przyjdzie mi pracować. Teraz mogę już powiedzieć, że udało mi się osiągnąć to, co chciałem. Z kilkoma z nich spotkałem się już wcześniej, pozostałe były dla mnie nowymi osobami. Po tym miesiącu w Polsce zapoznałem się już z charakterami wszystkich dziewczyn i dlatego mogę stwierdzić, że należycie wykonałem swoją robotę. Jeśli chodzi o aspekt sportowy, przejąłem drużynę na pierwszym miejscu w tabeli i postawiłem sobie za cel, aby utrzymać tę lokatę aż do play-off. To też się udało - mówił Cuccarini.

Aspiracje mamy znacznie okazalsze

Cele na resztę sezonu są bardzo ambitne. Drużyna została stworzona po to, aby rywalizować o najwyższe laury, i nikt w klubie nie przewiduje zadowolenia się obecnymi wynikami. - Planem minimum na ten rok jest zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzyń, czyli zakończenie play-off co najmniej na drugiej pozycji - kontynuował Cuccarini. - Znamy jednak swoją wartość, wszyscy w drużynie czujemy, że stać nas na dużo więcej, i dlatego aspiracje mamy znacznie okazalsze - chcemy triumfować zarówno w lidze, jak i w rozgrywkach o Puchar Polski.

Przed rozpoczęciem zmagań w play-off Chemika czeka jednak jeszcze jeden bardzo prestiżowy mecz. Już w niedzielę 9 lutego do Polic przyjedzie trzecia drużyna ekstraklasy - Impel Wrocław. Nasuwa się pytanie, czy pewne pierwszego miejsca policzanki zdołają się odpowiednio skoncentrować na ostatnie spotkanie zasadniczej fazy sezonu. - O to się ani trochę nie martwię. Wiemy, o co gramy, jesteśmy skoncentrowani i chcemy udowodnić, że jesteśmy najlepszą drużyną ligi. Dlatego zapewniam, że dziewczyny podejdą do tego pojedynku we właściwy sposób.

Po starciu z Impelem przyjdzie czas na trochę odpoczynku, ale tylko tego od ligowych zmagań. Cuccarini cieszy się, że będzie miał okazję na dobre poświęcić się treningom, a trener od aspektu fizycznego Michał Masek zapewnia, że w odpowiedni sposób zajmie się swoją częścią przygotowań. - Dotąd trenowaliśmy zazwyczaj w grupie, a podczas tej przerwy będzie nareszcie dość czasu, aby z każdą zawodniczką popracować indywidualnie - zapewniał na konferencji Masek.

Była szansa na mecz z triumfatorkami Ligi Mistrzyń

W okresie poprzedzającym play-off i rozgrywki o Puchar Polski drużyna będzie prawdopodobnie rozgrywała w Policach sparingi i gry kontrolne. Według informacji, które przekazała prezes Joanna Żurowska, obecnie trwa poszukiwanie atrakcyjnych przeciwników dla chemiczanek. - Prowadziliśmy zaawansowane rozmowy z przedstawicielami Rabity Baku, ale do finalizacji umowy ostatecznie nie doszło. Potencjalni przeciwnicy zdecydowali się nie opuszczać Azerbejdżanu i zaprosili nas na sparingi do siebie. Odmówiliśmy im, ponieważ zależy nam na tym, aby gry kontrolne rozgrywać u siebie. Mamy na uwadze przede wszystkim policką publiczność i dlatego dołożymy wszelkich starań, aby sprowadzić do siebie jakiegoś atrakcyjnego przeciwnika - zapewniała prezes Żurowska.

W tym roku mija dokładnie 20 lat od pierwszego mistrzostwa Polski w historii polickiego klubu. W bieżącym sezonie drużyna wydaje się niezwykle mocna i po pewnym wygraniu fazy zasadniczej ciężko byłoby nie uznać jej za głównego kandydata do krajowego mistrzostwa. Na środowym spotkaniu z mediami wszyscy jasno podkreślali, że klub będzie walczył o najwyższe laury. - Nie interesuje nas samo bycie w play-off czy granie w Pucharze Polski, my chcemy te rozgrywki wygrać - mówił Cuccarini. W niedzielę ostatnia przeprawa z Impelem, a później już tylko przygotowania i rozpoczęcie najbardziej emocjonującej części sezonu. Okresu, który ma zadecydować o tym, czy po wielu latach przerwy mistrzostwo Polski znów powróci do Polic.