Sport.pl

Tylko remis i aż remis szczecińskich szczypiornistek w starciu z wiceliderem

Pogoń Baltica Szczecin zremisowała przed własną publicznością z Vistalem Gdynia (23:23). Z podziału punktów bardziej cieszyły się przyjezdne, bo to one wyrównały stan meczu na trzy sekundy przed końcową syreną.
Szczecinianki jeszcze nigdy nie wygrały z Vistalem, ale w sobotę były bardzo bliskie, by to zmienić. Podopieczne Adriana Struzika ostatnio są na fali wznoszącej. W tym roku nie znalazły jeszcze pogromcy, a w poniedziałek pokonały w Pucharze Polski silny MKS Selgros Lublin.

Przeciwko gdyniankom nie zaczęły najlepiej, ale szybko zdołały odrobić straty i wyjść na prowadzenie. Dobrze w bramce spisywała się Adrianna Płaczek, która zatrzymywała rywalki nawet w sytuacjach sam na sam. Do przerwy gospodynie prowadziły czterema bramkami.

Po zmianie stron wszystko układało się dla Pogoni dobrze aż do 46. minuty. Wtedy szczeciniankom przydarzył się przestój. Męczyły się w ataku pozycyjnym i przez dziesięć minut nie potrafiły rzucić bramki. Z prowadzenia 20:17 zrobiło się 20:21 dla rywalek.

Ostatnie 4 minuty to wymiana ciosów z obu stron. Najpierw Pogoń, a chwilę później Vistal, grały w osłabieniu. O wszystkim zdecydowało końcowe 60 sekund. Po rzucie karnym egzekwowanym przez Agatę Cebulę było 23:22 dla gospodyń. Trener Vistalu, Jens Steffensen, wziął czas i przygotował zaskakującą akcję, w której do ataku pobiegła bramkarka Małgorzata Gapska. Przyjezdne wywalczyły rzut karny, który na decydującą o remisie bramkę zamieniła Karolina Kalska.

Pogoń Baltica Szczecin - Vistal Gdynia 23:23 (14:10)

Pogoń: Szywierska, Płaczek - Cebula 7, Stasiak 3, Jaszczuk 3, Królikowska 3, Stachowska 3, Fornalik 1, Piontke 1, Głowińska 1, Agova 1, Sabała 0, Zimny 0.