Sport.pl

Pogoń Baltica w turnieju finałowym Pucharu Polski. Struzik jak Kmiecik, szczypiornistki jak panczeniści

PIŁKA RĘCZNA. Trener Adrian Struzik bardzo szybko odpuścił sobotni ligowy mecz z mistrzyniami Polski, by zachować więcej sił na pucharową rywalizację. Ten manewr okazał się skuteczny.
- To była rozgrzewka przed pucharem - próbował tłumaczyć sobotnią klęskę w Lublinie (24:36) kierownik zespołu Krzysztof Trzebiński. - W niedzielę odpalimy...

Miał rację. Szczecinianki walczyły od początku, miały lekką przewagę i nie dały sobie odebrać awansu. W drugiej połowie broniły przewagi wywalczonej przed przerwą (13:8), co im się udało. Ostatecznie wygrały 27:26. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu wygrały z MKS Lublin w Szczecinie 35:30, więc miały niezłą zaliczkę.

Sytuacja przypomniała tę z olimpijskiej rywalizacji panczenistów w drużynówce. Polacy nie przyłożyli się do półfinałowej rywalizacji z Holendrami, bo i tak nie mieli szans na awans do finału. Woleli oszczędzać siły na walkę o brąz z Kanadyjczykami. I wygrali brązowe medale.

W półfinale turnieju finałowego Pogoń zagra z Vistalem Gdynia. Drugą parę tworzą Zagłębie Lubin i Start Elbląg. Półfinały - 15 marca, finał dzień później. Związek Piłki Ręcznej w tym tygodniu powinien wybrać gospodarza turnieju. Szczecin ma pewne szanse na organizację zawodów.

Skomentuj:
Pogoń Baltica w turnieju finałowym Pucharu Polski. Struzik jak Kmiecik, szczypiornistki jak panczeniści
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX