Bezbramkowy remis Błękitnych na początek wiosny

II LIGA PIŁKARSKA Stargardzianie podejmowali przed własną publicznością Zagłębie Sosnowiec. Żadna z drużyn nie znalazła sposobu na bramkarza rywali.
Wiosenną inaugurację w Stargardzie mogło obejrzeć tylko 199 kibiców. Spotkanie z Zagłębiem zostało bowiem uznane za mecz podwyższonego ryzyka i klub ze Stargardu nie dostał zgody na zorganizowanie imprezy masowej.

Nieliczni, którym udało się dostać na stadion, obejrzeli mecz pełen walki. Błękitni stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, ale żadnej z nich nie wykorzystali. Najlepszą zmarnował debiutujący w Stargardzie Łukasz Kosakiewicz. Po dośrodkowaniu Roberta Gajdy strzelał głową, ale piłka poszybowała nad bramką.

Prawy obrońca Błękitnych był jedynym z zawodników pozyskanych zimą, który zagrał od pierwszych minut. Bartłomiej Zdunek pojawił się na boisku na ostatni kwadrans, a kontuzjowany Bartosz Flis nie znalazł się w kadrze meczowej. Cały mecz w Zagłębiu rozegrał Mateusz Wrzesień, reprezentujący jesienią Flotę Świnoujście.

Jeden punkt to za mało, by stargardzianie wydostali się ze strefy spadkowej. Za tydzień zagrają na wyjeździe z Jarotą Jarocin.

Błękitni Stargard - Zagłębie Sosnowiec 0:0

Błękitni: Ufnal - Kosakiewicz, Pustelnik (14. Liśkiewicz), Jasitczak, Wawszczyk, Więcek, Poczobut, Duda (74. Zdunek), Gutowski, Gajda (69. Wojtasiak), Magnuski.

Zagłębie: Struski - Sierczyński, Grudniewski, Kursa, Ninković, Wrzesień, Matusiak Ż, Arłukowicz (46. Szatan Ż), Wojcieszyński (46. Grube), Sadowski, Jankowski (75. Tumicz).