Dreszczowiec w Dąbrowie Górniczej. Chemik wykonał zadanie i awansował do finału

EKSTRAKLASA SIATKAREK. Policzanki po raz trzeci z rzędu pokonały ekipę Tauronu i zapewniły sobie miejsce w wielkim finale ligowych rozgrywek. Sukces ten gwarantuje im także miejsce w kolejnym sezonie elitarnej Ligi Mistrzyń.
- Do Dąbrowy Górniczej jedziemy po zwycięstwo - mówiła przed piątkowym meczem wyjazdowym Katarzyna Gajgał-Anioł. Początek trzeciego półfinału udowodnił, że słowa środkowej Chemika nie były rzucone na wiatr. Policzanki błyskawicznie przejęły inicjatywę, dobrze weszły w spotkanie i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły już 8:3. W dalszej części seta wyraźnie zdeterminowanym siatkarkom Tauronu udało się jednak odrobić pięciopunktową stratę i dzięki świetnie rozegranej końcówce to ostatecznie one cieszyły się ze zwycięstwa w pierwszej partii (26:24).

O losach tej części meczu zdecydowało to, że policzanki, które w pewnym momencie prowadziły już nawet 21:16, popełniły w końcówce zbyt dużo błędów własnych (m.in. dwa autowe ataki Anny Werblińskiej od stanu 24:24). Zawodniczki z Dąbrowy Górniczej, których grę w dużym stopniu odmieniła wprowadzona w trakcie seta Joanna Staniucha-Szczurek, uparcie dążyły do wyrównania, obroniły trzy piłki setowe i dzięki dobrej grze objęły prowadzenie w meczu.

Druga odsłona piątkowej konfrontacji zaczęła się nieco lepiej dla gospodyń, które na przerwę techniczną zeszły z wynikiem 8:5. Rozmowa z trenerem Giuseppe Cuccarinim najwidoczniej podziałała mobilizująco na siatkarki z Polic, które zaraz po powrocie na parkiet z nawiązką odrobiły straty (9:8) i sukcesywnie zaczęły powiększać prowadzenie (18:13). Chemiczanki nie powtórzyły błędu z pierwszej części spotkania, utrzymały kilkupunktową przewagę i dzięki wynikowi 25:18 wyrównały stan rywalizacji.

W trzecim secie wróciły demony z partii numer jeden. Chemik stracił aż sześć punktów z rzędu (14:12; 14:18) i w nie najlepszym stylu przegrał 19:25. Czwarta odsłona spotkania to w większości wyrównana gra punkt za punkt. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały jednak doświadczone zawodniczki gości i to one triumfowały 25:22.

Będące o krok od odpadnięcia z rozgrywek siatkarki Tauronu świetnie zaczęły tie-breaka i na drugą stronę boiska przechodziły przy prowadzeniu 8:5. Podopieczne Nicoli Negro nie zdołały jednak utrzymać przewagi i po kilku minutach przegrywały już 9:12. Tej okazji policzanki z rąk już nie wypuściły. Tie-break oraz całą rywalizację półfinałową atakiem skończyła Małgorzata Glinka-Mogentale. Na MVP spotkania w Dąbrowie Górniczej wybrana została z kolei kapitan gości Anna Werblińska.

To zwycięstwo sprawia, że Chemik jest już pewny występu w wielkim finale ekstraklasowych rozgrywek. Ekipa trenera Cuccariniego, który od momentu podpisania kontraktu w Policach wciąż nie przegrał na krajowym podwórku ani jednego meczu, zapewniła sobie także awans do Ligi Mistrzyń.

Tauron Dąbrowa Górnicza - Chemik Police 2:3

Sety: 26:24, 18:25, 25:19, 22:25, 11:15.

Chemik: Werblińska, Bjelica, Ognjenović, Glinka-Mogentale, Gajgał-Anioł, Mróz, Sawicka (libero) oraz Krzos, Kowalińska, Bednarek-Kasza, Muhlsteinova.

Tauron: Dziękiewicz, Sassa, Zaroślińska, Cemberci, Adams, Skowrońska, Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek, Urban, Liniarska, Kaczmar.