Sport.pl

Siatkarki Chemika zdobyły 20. złoty medal dla Pomorza Zachodniego. Kto stawał wcześniej na najwyższym stopniu podium?

W czwartek Chemik Police po raz trzeci w finałowej rywalizacji pokonał Impel Wrocław i mógł rozpocząć świętowanie mistrzostwa Polski. Podobnych okazji do radości nasze drużyny w najpopularniejszych grach zespołowych wcale nie miały zbyt wiele.
Policzanki nawiązały do sukcesów klubu z połowy lat dziewięćdziesiątych. Wtedy dwukrotnie z rzędu, jako Ars Komfort i Chemik, sięgały po tytuł mistrzowski. W 1994 roku trenerem zespołu był Tadeusz Chojnacki, a w następnym sezonie Waldemar Kuczewski. Obaj poprowadzili swoje podopieczne również do triumfu w Pucharze Polski, zapisując na koncie polickiego klubu prestiżowe dublety. W tym roku było identycznie.

Największymi gwiazdami Chemika z lat 90. były przyjmująca Małgorzata Niemczyk i rozgrywająca Magdalena Śliwa. Obie zdobywały później z reprezentacją Polski złote medale mistrzostw Europy. Niemczyk dziś jest posłanką na Sejm, a Śliwa wciąż zawodowo gra w siatkówkę w Budowlanych Łódź. Przez lata zdobyła wiele krążków z różnymi klubami, ale wciąż z sentymentem wspomina czas spędzony w Policach.

- Nie było wtedy wielu transferów i skład nie zmieniał się tak szybko. Był bardziej "swój". Mieliśmy czas, żeby dobrze poznać się z kibicami i było naprawdę fajnie - mówiła w rozmowie z "Wyborczą".

Trzech trenerów - trzy tytuły

Wiele emocji szczecińskim kibicom zapewniły w latach 80. i na początku 90. szczecińskie piłkarki ręczne. Jako jedyny w historii klub grający pod szyldem Pogoni zdobyły mistrzostwo Polski, i to aż trzykrotnie. Pierwszy sukces stał się faktem w 1983 roku. Jego głównym architektem był trener Zenon Łakomy. Dla późniejszego selekcjonera reprezentacji Polski mężczyzn i kobiet była to pierwsza poważna praca szkoleniowa. Drużynę zbudował niemal od podstaw, obejmując ją, gdy grała jeszcze na parkietach zaplecza ekstraklasy. Ze szczecińskim szczypiorniakiem związany był dłużej, później prowadził również mężczyzn.

Osiągnięcie jego drużyny powtórzył trzy lata później zespół prowadzony przez Sławomira Fogtmana, obecnie jednego z trenerów męskiej Gaz-System Pogoni. Po złoto szczecinianki sięgnęły w wielkim stylu, zdobywając aż 65 punktów i dodatkowo wygrywając rywalizację w Pucharze Polski. Trzeci tytuł piłkarki ręczne zdobyły w 1991 roku pod wodzą trenera Jakuba Zalewskiego.

Z tamtych lat kibice zapamiętali szczególnie: rozgrywającą Mirellę Mierzejewską, skrzydłowe - Teresę Żurowską i Stefanię Tobjasz oraz bramkarkę Barbarę Kukwę. Dziś o miejsce w pamięci szczecińskich kibiców walczą m.in. Monika Stachowska, Agata Cebula, i Adrianna Płaczek. Wraz z Pogonią Baltica są już w najlepszej czwórce w Polsce, ale o powtórzenie sukcesów z ubiegłego wieku będzie niezwykle trudno.

Zostały tylko wspomnienia

Szczecińska piłka ręczna po latach zapaści odrodziła się i zarówno panie, jak i panowie są w ekstraklasowej czołówce. Zupełnie inaczej sprawa ma się z męską siatkówką. Morze Bałtyk co prawda za tydzień będzie walczyć w turnieju półfinałowym, ale tylko na trzecim poziomie rozgrywkowym. A przecież w tej dyscyplinie Szczecin też ma bogate tradycje. Na kartach historii polskiej siatkówki zapisała się Stal Stocznia, która w latach osiemdziesiątych niemal nie schodziła z podium.

Szczecinianie zdobyli sześć medali z rzędu (1984-89). Dwa z nich był z najcenniejszego kruszcu. Po pierwszy tytuł sięgnęli w 1985 roku, by powtórzyć ten sukces dwa lata później. Mieli wtedy bardzo silny skład z reprezentantami Polski na czele: Waldemarem Kasprzakiem (atakujący), Januszem Wojdygą (przyjmujący), Ryszardem Kaczyńskim (środkowy) i Romanem Borówko (rozgrywający). Na ławce dwukrotnie ze złotego krążka cieszył się trener Jerzy Salwin.

Dominowali pod wodzą węgierskiego trenera

Dorobek medalowy drużyn z regionu wydatnie poprawiają piłkarze wodni Arkonii Szczecin, którzy aż dwanaście razy stawali na najwyższym stopniu podium. Ojcem sukcesów był przez lata trener Michał Knausz. Urodził się na Węgrzech, ale swoje miejsce na ziemi znalazł dopiero w Szczecinie.

- Moje najpiękniejsze lata spędziłem w tym mieście - pisał w swoich wspomnieniach. - Może to dla kogoś wyda się dziwne, ale czuję się Węgrem i jednocześnie Polakiem. Spodobał mi się Szczecin i [nieistniejąca już - red.] pływalnia na Końskim Kieracie.

Pod jego wodzą szczecinianie sięgnęli po 10 tytułów, z czego aż 6 zdobyli z rzędu. Całkowicie zdominowali polskie waterpolo lat 60. i 70. Później na mistrzostwo trzeba było czekać aż do 2008 roku. Czołowym zawodnikiem Arkonii był wtedy Robert Sekuła, który cztery lata później ponownie poprowadził kolegów do złota, tym razem już jako grający trener. Te dwa krążki były do czwartku jedynymi tytułami mistrzowskimi zdobytymi przez drużyny z Pomorza Zachodniego w XXI wieku.

Skomentuj:
Siatkarki Chemika zdobyły 20. złoty medal dla Pomorza Zachodniego. Kto stawał wcześniej na najwyższym stopniu podium?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX