Pogoń - Legia, czyli mistrzowski koniec sezonu w Szczecinie

Bardzo atrakcyjny rywal i jeszcze atrakcyjniejsza oprawa meczu - w środę wieczorem na stadionie przy ul. Twardowskiego po raz ostatni w tym sezonie w Szczecinie dopingować można pogoniarzy.
Ekstraklasa finiszuje w niedzielę. A środowy mecz z Legią to ostatni występ Pogoni przed własną publicznością (sezon 2013/14 portowcy zakończą spotkaniem w Chorzowie).

Wielkie emocje?

Najważniejsze rozstrzygnięcia już zapadły. Warszawska drużyna obroniła tytuł mistrza Polski, z ligi spadły Widzew i Zagłębie. Pogoniarze mogą zająć najwyżej czwartą lokatę. Ale to, że nie mają szans na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów, nie znaczy, że potyczka z Legią będzie nudna. Przeciwnie - zapowiadają się wielkie emocje, bo to pierwsza wizyta legionistów po zerwaniu tzw. zgody między kibicami obu klubów. Fani z Warszawy formalnie mają wyjazdowy zakaz (to kara za zadymę podczas meczu z Jagiellonią Białystok), ale z nieoficjalnych informacji wynika, że do Szczecina przyjedzie ich co najmniej tysiąc. Jak wejdą na stadion? Gdzie usiądą?

- Zakaz dotyczy zorganizowanej grupy. Takiej na stadionie nie będzie - stwierdza dyplomatycznie Krzysztof Ufland, rzecznik Pogoni.

Wiadomo jednak, że część fanów z Warszawy ma "karty kibica" Pogoni. Oni przez bramki przejdą bez problemu.

- Można wejść również na kartę swojego klubu, jeśli jest ona kompatybilna z systemem działającym na szczecińskim stadionie - tłumaczy Ufland.

Jakiej frekwencji spodziewają się organizatorzy meczu? We wtorek o godz. 16 sprzedanych było już prawie 9 tys. wejściówek.

- Liczymy na ponad 10-tysięczną publiczność - mówi rzecznik klubu.

Na jesiennym meczu Pogoń - Legia było 12 284 widzów. Zbliżenie się do takiego wyniku pozwoli zaprezentować superatrakcje na trybunach. Kibice przygotowują na ten mecz specjalną oprawę.

"Coś potężnego"

"Będzie to coś potężnego, coś, czego nie było jeszcze na polskich stadionach. Mało tego - nie zdarzyło się to na taką skalę na żadnym stadionie w Europie!" - piszą przedstawiciele stowarzyszenia kibiców "Portowcy".

Szczegółów nie zdradzają. Wiadomo tylko, że oprawę sfinansowali sponsorzy (Carlsberg, Grupa Azoty oraz Pomorze Zachodnie, czyli samorząd województwa).

To nagroda m.in. za wysoką frekwencję wiosną - 57 tys. kibiców na siedmiu spotkaniach.

- Fajnie jest zagrać przy wypełnionych trybunach. Na takie mecze jak z Legią się czeka. Adrenalina się podnosi - przyznaje Bartosz Ława, kapitan Pogoni.

Poprzedni mecz (0-0 z Lechem Poznań) Ława zaczął na ławce, ale dał dobrą zmianę. I liczy na występ w środę. Do składu wracają Adam Frączczak i Mateusz Lewandowski, którzy pauzowali za kartki.

Przy okazji meczu będzie można zarejestrować się w bazie potencjalnych dawców komórek macierzystych (na parkingu od strony ul. Karłowicza). Początek spotkania o godz. 20.30. Relacja na sport.pl.