Chemik Police zaprezentował skład. Pięć nowych siatkarek

Największe hity transferowe to Serbki Sanja Malagurski i Stefana Veljković. Niejasna jest przyszłość Małgorzaty Glinki-Mogentale.
W poprzednim sezonie Chemik zdobył wszystko, co mógł - mistrzostwo Polski i krajowy puchar. Nie mogło być jednak inaczej, skoro klub po awansie do elity ściągnął np. Małgorzatę Glinkę czy Annę Werblińską. Bez większych problemów zadania udało się zrealizować, choć w trakcie sezonu dokonano zaskakującej zmiany trenera. Mariusza Wiktorowicza zastąpił bardziej doświadczony Giuseppe Cuccarini. - Ta zmiana jest dokonywana z myślą o występach w europejskich pucharach - tłumaczyli zimą działacze klubu.

Nic się latem nie zmieniło.

- Zadania przed zespołem są jasne - głównym naszym celem będzie Final Four Ligi Mistrzyń, mistrzostwo i puchar Polski - stwierdziła Joanna Żurowska, prezes Chemika.

W drużynie nikogo to nie przeraża.

- Jasne, że chcemy obronić w kraju to, co zdobyliśmy w poprzednim sezonie. Zastanowimy się jedynie nad Superpucharem, bo jego zdobywca nie sięga później do mistrzostwo [śmiech]. Najważniejsze, by zachować ducha walki i dobrą współpracę w zespole. Świetnie to wyglądało wcześniej i gwarantowało dobre wyniki - podkreślała Anna Werblińska, kapitan drużyny.

Chemik potwierdził w poniedziałek transferowe plotki z ostatnich tygodni. Do polickiego zespołu dołączą reprezentantki Serbii - Sanja Malagurski i Stefana Veljković oraz byłe lub obecne polskie kadrowiczki Mariola Zenik, Aleksandra Jagieło i Agnieszka Rabka. Serbki i Rabka w konferencji uczestniczyły, Zenik i Jagieło nie. Najciekawszy wydaje się transfer przeuroczej Malagurski, która zmieniła ligę brazylijską na polską. - Chciałam wrócić do Europy. Pojawiła się oferta Chemika, znałam trenera Cuccariniego, więc tym łatwiej było o taką decyzję. Mam nadzieję, że uda się zrealizować klubowe priorytety. Do tego musi być dobra atmosfera i ciężka praca.

Za kompletowanie składu odpowiadał trener Cuccarini. To według jego wskazówek dokonano zmian.

- Dobrze, że tak szybko możemy przedstawić nowy zespół. Zaraz po zakończeniu ostatniego sezonu rozmawialiśmy z prezes Żurowską i Krzysztofem Jałosińskim [przedstawiciel Grupy Azoty - głównego sponsora klubu - red.], w jakim kierunku ma pójść rozwój drużyny. Chcemy utrzymać to, co już zdobyliśmy, ale chcemy być też mocną konkurencją również na europejskim poziomie - mówił włoski szkoleniowiec, który przedłużył kontrakt z Chemikiem o kolejne dwa sezony.

- W Lidze Mistrzyń będziemy rywalizować z najlepszymi w Europie, więc sporo też będzie zależeć od losowania. Nie przestraszymy się nikogo, będziemy walczyć, by dopiąć oczekiwań klubu. Myślę, że zbudowaliśmy odpowiednią drużynę do realizacji naszych celów - zaznaczył Cuccarini.

Małgorzata Glinka-Mogentale póki co - poza składem. Od dawna nosi się z zamiarem zakończenia kariery, ale klub próbuje jeszcze namówić ją do zmiany decyzji.

- Nadal rozmawiamy i liczymy, że Małgosia po przemyśleniu naszej propozycji ją zaakceptuje. Wiemy, że Gosia albo będzie grać w Chemiku, albo będzie kończyć karierę. Daliśmy sobie czas do końca czerwca na taką decyzję - mówiła Żurowska.

Dodajmy, że z Chemika odeszły rozgrywająca Lucie Muhlsteinova, libero Agata Sawicka, środkowa Dominika Sobolska i przyjmujące Anna Grejman i Justyna Raczyńska.

Jak oceniasz kadrowe zmiany w Chemiku?