Sport.pl

Sławomir Fogtman z ręcznej Pogoni: 38 lat pracuję i nie miałem meczu, by...

EKSTRAKLASA PIŁKARZY RĘCZNYCH. Szczecińska Pogoń zajęła na zakończenie sezonu 6. miejsce. Lepiej niż przed rokiem (7.), ale początek sezonu zapowiadał nawet brązowy medal.
- Sportową część podzieliłbym na dwa etapy: I część do meczu z Piotrkowianinem i odejścia Sergieja Szylowicza, II część po tym transferze - mówi Rafał Biały, pierwszy trener, menedżer zespołu Gaz System Pogoń.

Przypomnijmy - szczecinianie świetnie wystartowali, byli trzecią drużyną ligi (Kielce i Płock od początku były poza zasięgiem) i nic nie wskazywało na regres formy.

- Dyspozycja nawet nas zaskakiwała, bo każdego rywala odprawialiśmy z kwitkiem - wspomniał Biały.

Tąpnięcie jednak nastąpiło po styczniowych mistrzostwach Europy. Niespodziewanie z klubem pożegnał się jeden z liderów - Białorusin Sergiej Szylowicz. W dodatku zbiegło się to z pechowym spotkaniem w Piotrkowie, gdzie Paweł Krupa i Mateusz Zaremba odnieśli kontuzje (złamania).

- 38 lat pracuję i nie miałem meczu, by dwóch zawodników w jednym meczu doznało złamań kończyn. Raz jeszcze przekonałem się, jak sport bywa nieprzewidywalny - stwierdził drugi trener zespołu Sławomir Fogtman.

Seria problemów

Niestety, problemy kadrowe zbiegły się również z 'zakrętem' organizacyjnym. Budżet klubu uległ zmniejszeniu, więc odejście Białorusina było na rękę działaczom. Ale nawet i bez niego - drużyna mogła sięgnąć po medal lub znaleźć się w najlepszej czwórce. Przegrywała jednak kolejne spotkania i skończyło się 6. miejscem.

- Mieliśmy budżet, który pozwalał nam zbudować mocną siódemkę i słabiej obsadzić zmienników. Okazało się, że wystarczyło to na 6. miejsce. W trakcie sezonu już się nie wzmacnialiśmy, by zachować płynność finansową. W tym momencie też jest to ważne dla nas zadanie - dodaje Paweł Biały, do niedawna grający prezes. Po zakończonym sezonie podtrzymał decyzję o rezygnacji z kariery sportowej.

Szef klubu o problemach finansowych nie chciał mówić.

- O sponsorach mogę mówić tylko dobrze, bo wszyscy przyczynili się do tego, że w kilka lat pokonaliśmy drogę z II ligi do czołówki ekstraklasy. Dziś wiemy, że główny sponsor będzie z nami na kolejny sezon, pozostali też to zadeklarowali - mówi.

Kadrowe zmiany

Nieoficjalnie jednak wiemy, że gotówki w kasie będzie znacząco mniej. Przekłada się to na zmiany w składzie. Z drużyny odeszli np. Jacek Wardziński, Nenad Marković i Tomislav Stojković, ale też mocno związani z miastem Sebastian Smuniewski (kontuzja) i Paweł Matkowski (negatywna ocena sztabu). Za to kontrakty mają być przedłużone z m.in. Michałem Bruną, Wojciechem Zydroniem czy Bartoszem Konitzem - jednym słowem najważniejszymi zawodnikami z końcówki sezonu. Na mocne transfery fani nie mają co liczyć. Dochodzi dwóch bramkarzy ogranych w ekstraklasie Lech Kryński i Krzysztof Szczecina oraz 4 młodzieżowców z Kusego: Dawid Krysiak (lewe skrzydło), Tomasz Grzegorek (koło), Michał Gobber (lewe rozegranie/koło), Michał Statkiewicz (prawe rozegranie).

- Juniorzy dostaną szansę i oby ją wykorzystali. Teraz klub ma taką możliwość i przyszłościowo może wyjść to nam na dobre. Przed laty wprowadzałem do drużyny Rafała i Pawła, więc powtórki są możliwe - zauważył Fogtman.

- Będziemy jednak bardzo czujni. Jak zauważymy, że drużyna potrzebuje wzmocnień, to podejmiemy takie działania - dodał Paweł Biały.

Początek przygotowań do nowego sezonu za miesiąc. Cały okres przygotowawczy zespół spędzi w Szczecinie, ale na weekendy będzie wyjeżdżać na towarzyskie turnieje. Pomysł, by zorganizować turniej w Szczecinie, jest zawieszony (nie wiadomo, co z nową halą). Początek rozgrywek - pierwszy weekend września.

Więcej o: