Nowa hala coraz bliżej otwarcia, ale... Co martwi szczecińskie kluby?

- Podtrzymujemy, że obiekt przejmiemy do końca czerwca, a otwarcie nastąpi latem - mówi Waldemar Gill, dyrektor MOSRiR-u, który finansuje budowę hali widowiskowo-sportowej przy ul. Szafera.
Halowe sezony zakończone już kilka tygodni temu, zespoły - w większości - mają już ustalony plan przygotowań. Były też pomysły, by jeszcze przed startem nowych rozgrywek - wejść na parkiet, zorganizować turniej bądź sparing. Kończy się na dobrych chęciach.

- Chcieliśmy w sierpniu zaprosić do nas zespół z czołowej ósemki Ligi Mistrzów, ale musieliśmy się wstrzymać z naszymi zamiarami, bo jeszcze nie wiadomo, co będzie z halą - mówi Paweł Biały, prezes szczypiornistów Pogoni. - Jestem przekonany, że ten mecz byłby świetną promocją handballu i klubu w mieście, a ja sam poprosiłbym przynajmniej o cztery autografy gwiazd rywali. Ale nie mogliśmy ryzykować. Musimy czekać na sygnał z miasta.

Stanowisko Białego absolutnie nie jest odosobnione. Podobne zmartwienia mają też w innych klubach, a przecież z obiektu na Szafera mają korzystać dwa zespoły piłki ręcznej Pogoni, koszykarze Wilków Morskich, futsaliści Pogoni czy też siatkarki Chemika.

- Jesteśmy coraz bliżej podpisania umowy ze Szczecinem na korzystanie z hali - mówiła niedawno Joanna Żurowska, prezes polickiego giganta.

Póki co - wszyscy się jednak wstrzymują z planowaniem strategii promocyjnej pod występy na nowej hali. W tym tygodniu miało dojść do spotkania wydziału sportu z klubami na temat nowej hali, ale zostało przesunięte na przyszły tydzień.

- My robimy swoje. Obiekt jest na ukończeniu, zaczynają się procedury odbioru, a w czerwcu na pewno przejmiemy całą halę. Będziemy potrzebować ok. dwóch miesięcy, by została oddana do użytku - zaznacza Gill.

Jako pierwsi walkę o ligowe punkty rozpoczną w sezonie 2014/15 szczecińskie zespoły szczypiorniaka - już w pierwszy weekend września.