Sport.pl

Nie będzie biletów na lekkoatletyczne mistrzostwa Polski w Szczecinie

Do naszego miasta przyjadą najlepsi polscy lekkoatleci po medale, ale przede wszystkim, by potwierdzić wysoką formę i załapać się do reprezentacji na Mistrzostwa Europy w Zurychu.
- Wiele konkurencji, np. skok wzwyż kobiet czy tyczka mężczyzn - będzie stało na bardzo wysokim poziomie, więc szczecińskich kibiców chyba nie ma co specjalnie zapraszać do przyjścia na zawody - mówił Sebastian Chmara, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki podczas czwartkowej konferencji prasowej. - Będą mistrzowie lub medaliści olimpijscy - Tomek Majewski, Anita Włodarczyk czy Piotrek Małachowski. Wymieniam największe gwiazdy, ale mamy sporą grupę sportowców, którzy odgrywają duże role w międzynarodowych imprezach.

Mistrzostwa Polski rozpoczną się 29 lipca, a zakończą po dwóch dniach. Co ciekawe - będzie to środek tygodnia (wtorek-czwartek).

- Termin może i jest trochę niefortunny, ale walka o medale rozgrywać się będzie w sesjach popołudniowych. Chcieliśmy zorganizować MP w bezpośrednim sąsiedztwie imprezy głównej, czyli w tym roku ME, które rozpoczną się 12 sierpnia. Tak wyszło - dodał Chmara.

Dzięki temu, że impreza będzie w środku tygodnia, zyskają dwie strony - kibice, bo nie będzie biletów na zawody oraz związek, bo będzie miał pewność, że do Zurychu wyśle sportowców w najlepszej dyspozycji. Kadra się krystalizuje, ale wielu zawodników właśnie w Szczecinie będzie miała ostatnią szansę na potwierdzenie dyspozycji. PZPL ma mocno trzymać się regulaminu, że kto błysnął wiosną, a w MP nie potwierdzi dobrego wyniku - do Szwajcarii nie pojedzie.

Wszystkie konkurencje - z wyjątkiem dwóch - zostaną rozegrane na Stadionie im. Wiesława Maniaka przy Litewskiej. Rano eliminacje, po południu (od 17) finały. Za to rywalizacja chodziarzy odbędzie się przy nowej hali przy Szafera. Wytyczono już tam kilometrową pętlę. - Panie wystartują o godz. 8.30, a panowie o 20.30. W obu przypadkach - dystansem będzie 20 km - mówi Jacek Kozłowski, trener chodu w Szczecinie.

Szczecin po raz czwarty w historii, a po raz trzeci w XXI wieku będzie gospodarzem MP. W tym roku wymiar symboliczny, bo to 90. krajowy szczyt. W 1965 MP odbyły się na stadionie Pogoni, a na bieżni królował Wiesław Maniak. Na kolejne mistrzostwa szczecinianie musieli czekać do przebudowy obiektu przy Litewskiej. W 2002 i 2008 organizacyjnie i frekwencyjnie wszystko było pozytywne.

- Zaprzyjaźniliśmy się na dobre. Czujemy się tu doskonale, nie zawiedliśmy się ani razu - podkreślał z uznaniem Sebastian Chmara.

- Wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Nie chcemy psuć zaufania, które mamy w związku - odparł Piotr Dykiert, dyrektor Wydziału Sportu Urzędu Miasta.