Sport.pl

Kotwica Kołobrzeg - doświadczony trener, sporo kadrowych zmian

Beniaminek II ligi piłkarskiej jest przeciwieństwem Błękitnych - szykując kadrę na nowy sezon, nie ograniczył się tylko do penetracji lokalnego rynku.
Kotwica wraca do II ligi po kilku latach przerwy. Mogła już rok wcześniej, ale nieznacznie przegrała rywalizację z Błękitnymi Stargard. W ostatnim sezonie była już bezkonkurencyjna w III lidze bałtyckiej, ale o awans musiała walczyć w play-offach. Te były bardzo dramatyczne, jednak zakończyły się sukcesem.

Od miesiąca zespół szykował się do ligowego debiutu. W Kołobrzegu pozostał doświadczony trener Wiesław Bańkosz, który prowadził w Polsce wiele klubów (przed Kotwicą szkolił piłkarzy z Muszyny), ale znacząco zmieniła się kadra drużyny.

- Musieliśmy to zrobić, bo w końcówce poprzedniego sezonu mieliśmy 15 zawodników. Zaufaliśmy piłkarzom, którzy awans uzyskali, ale trzeba było go uzupełnić. Nasza polityka? Albo się na niej przewieziemy, albo wypali - podkreśla Bańkosz. - Liczymy na tych chłopców, część z nich ma doświadczenie, część jeszcze się uczy. Znajomi trenerzy ostrzegają mnie, że jeśli nie mam zespołu, to mnie rywale zniszczą. Zobaczymy...

Klub nie ograniczył się do transferów z Pogoni Szczecin czy lokalnych zespołów. W Kołobrzegu jest dobra sytuacja finansowa i udało się przekonać do gry wielu piłkarzy z innych zespołów drugoligowych. W sumie Kotwica ściągnęła aż 11 nowych piłkarzy i niewykluczone, że jeszcze tej listy nie zamknęła. Jak nowy zespół wypadnie? Trzeba być ostrożnym w przewidywaniach. W poprzednią sobotę kołobrzeżanie zaliczyli falstart. Pojechali do trzecioligowego Gryfa Wejherowo i przegrali 0:2. Był to mecz rundy wstępnej Pucharu Polski, więc ta przygoda jest już dla zespołu zakończona.

- Mecz z Gryfem pokazał, że jeszcze trochę nam brakuje do II ligi, w dodatku wypadło mi 5 zawodników z kontuzjami. Jeszcze nie ruszyliśmy, a już mogę powiedzieć, że ten start jest byle jaki - uważa trener.

W sobotę o 18 ruszy liga. Pierwszym rywalem będzie wzmocniona kadrowo Puszcza Niepołomice, która dwa miesiące temu spadła z I ligi. Puszcza liczyła, że utrzyma się na zapleczu ekstraklasy ze względu na kłopoty finansowe Floty Świnoujście, ale ostatecznie została w II lidze i upatrywana jest w roli jednego z kandydatów do awansu.

- Coś tam o przeciwnikach wiem i zdajemy sobie sprawę, że będzie nam trudno. Ale chcemy wyjść na boisko z nastawieniem walki o trzy punkty. Jak będzie jeden - też nie będzie źle. Uważam nawet, że my możemy przegrać nieraz w lidze, ale zawsze po pioruńskiej walce - dodaje Wiesław Bańkosz.

Kotwica Kołobrzeg - jesień 2014

Bramkarze: Patryk Kamola (1994), Mateusz Mika (1987), Cezary Szybka (1993).

Obrońcy: Łukasz Cebulski (1982), Kacper Chruściński (1992), Mikołaj Duwe (1995), Daniel Kokosiński (1985), Konrad Korczyński (1994), Jakub Poznański (1988), Bartosz Soczyński (1990), Paweł Szutenberg (1992), Radosław Strzelecki (1991).

Pomocnicy: Dawid Ambroziak (1988), Krzysztof Bułka (1990), Michał Danilczyk (1988), Konrad Mularczyk (1994), Patryk Pietras (1993), Tomasz Pikuła (1995), Tomasz Rydzak (1989), Patryk Skórecki (1991), Mateusz Świechowski (1992).

Napastnicy: Tomasz Bejuk (1988), Krzysztof Biegański (1988), Damian Kugiel (1995), Kacper Rak (1994), Maciej Ropiejko (1986).

Sztab szkoleniowy: Wiesław Bańkosz (I trener), Daniel Kokosiński (II trener i kapitan zespołu), Artur Tłoczek (trener bramkarzy, kierownik drużyny).

Przybyli: Bułka (Bałtyk Gdynia), Kamola (Arka Gdynia), Korczyński, Mularczyk (Ruch Chorzów), Kugiel (Lechia II Gdańsk), Mika (Polonia Bytom), Pikuła (AP Kotwica Kołobrzeg), Ropiejko (Rozwój Katowice), Soczyński i Strzelecki (Raków Częstochowa), Świechowski (Resovia Rzeszów). Odeszło 7 zawodników.