Sport.pl

Udany debiut Kotwicy. Punkt z faworytem rozgrywek

II LIGA PIŁKARSKA. Kołobrzeżanie nie przestraszyli się Puszczy Niepołomice. Walczyli z nią do ostatnich minut i wykonali plan minimum.
- Rozmawiam i słyszę, że Puszcza się zbroi, bo chce awansować. Patrzę na jej skład i widzę piłkarzy, którzy otrzaskali się w ekstraklasie lub I lidze. Przed nami bardzo trudne spotkanie, ale powalczymy - mówił przed meczem Wiesław Bańkosz.

Trener Kotwicy punkt w ciemno by wziął, choć grał u siebie. Wziąłby, bo jego drużyna dopiero się zgrywa, ściągnięto do Kołobrzegu piłkarzy młodych lub trochę ogranych w II lidze. A do Puszczy trafili m.in. Zbigniew Zakrzewski (kiedyś Lech, ostatnio Miedź Legnica), Adrian Napierała (przed laty Pogoń, ostatnio GKS Katowice) czy Piotr Madejski (znany m.in. z Górnika Zabrze). Transfery były przeprowadzone z myślą, by szybko wrócić do I ligi (Puszcza wiosną z niej spadła) lub jeszcze tego lata zastąpić Flotę Świnoujście na zapleczu ekstraklasy. Wiemy już, że klubowi z Niepołomic pozostaje pierwsza opcja.

Kotwica objęła prowadzenie tuż przed przerwą, a po zmianie stron chciała utrzymać dobry wynik. Krzysztof Zaremba doprowadził jednak do remisu. Rywale w końcówce przycisnęli, ale skończyło się podziałem punktów.

Kotwica Kołobrzeg - Puszcza Niepołomice 1:1 (1:0)

Bramki. Kotwica: Biegański (43). Puszcza: Zaremba (69.).

Kotwica: Mika - Soczyński, Szutenberg, Poznański, Strzelecki, Rydzak, Świechowski (88. Bułka), Pietras, Korczyński (89. Pikuła), Biegański (76. Bejuk), Kugiel (82. Mularczyk).