Lekkoatletyczne ME w Zurychu: Pliś czwarta, Hołub piąta w finałach

Piątkowy wieczór w Zurychu rozpoczęła Małgorzata Hołub. Specjalistka od biegu na 400 m z Bałtyku Koszalin świetnie spisała się w finale mistrzostw Europy. - Pomyślałam: trzeba w końcu odpalić. Udało się - podkreślała zaraz po biegu Hołub.
Już sam awans do finału był jej wielkim sukcesem. Asekuracyjnie mówiła, że powalczy, ale jej życiówka (51,95) była najgorsza z grona finalistek.

- Wiedziałam o tym i mówiłam sobie, że nie mam nic do stracenia. Mam biec luźno, a że jestem dobrze przygotowana, to i po cichu obiecywałam walkę o niespodziankę. Lubię je sprawiać - tłumaczyła 22-letnia Małgosia Hołub.

Pierwsze 200 m przebiegła spokojnie, może nawet za spokojnie. Większość rywalek uciekła na kilka metrów i Hołub nie liczyła się w walce o podium. Ale kiedy 'odpaliła', to zaczęła się zbliżać do najlepszych. Finiszowała piąta, trzy metry za podium.

- Jestem przeszczęśliwa. Ja tu raczej nie liczyłam na finał, a skończyłam na 5. miejscu, nowym rekordem życiowym [51,84] i nowym młodzieżowym rekordem Polski. Jak tu się nie cieszyć - mówiła na mecie. - Wiem, że jeszcze nie mam tylu sił, by walczyć z najlepszymi.

Wygrała - Włoszka Libania Grenot, przed Ukrainką Olgą Zemlak i Hiszpanką Indirą Torrero.

Nie minął kwadrans, a już emocjonowaliśmy się biegiem na 1500 m z udziałem Renaty Pliś z Maratonu Świnoujście. To dużo bardziej znana zawodniczka od Hołub i bardziej doświadczona. Ale w ostatnich sezonach jakby przygaszona. - Chyba brakowało mi pewności siebie, którą nabrałam w eliminacjach w Zurychu. Pomyślałam - biegnij, dziewczyno, śmiało do przodu - mówiła przed kamerami TVP Sport.

I pobiegła... gdyby Pliś szybciej zaatakowała lub lepiej przypilnowała Laurę Weightman miałaby brąz. Do medalu zabrakło jej 0,33 sekundy.

- Ostatnie okrążenie prawie całe przebiegłam po drugim torze i chyba dlatego tych dwóch metrów zabrakło na mecie. Szkoda, bo po cichu liczyłam na medal. Wiedziałam, że Afrykanki są poza zasięgiem, ale chciałam kontrolować ten bieg i czas. Długo się to udawało - opisywała.

Pliś w sobotę pobiegnie jeszcze w finale na 5000 m. Jej szkoleniowcy - nie widząc większych postępów w rywalizacji na 1500 m - chcą przekonać świnoujściankę do skoncentrowania się na dłuższych dystansach.

Medalistki 1500 m: 1. Sifan Hassan (Holandia), 2. Abeba Aregawi (Szwecja), 3. Laura Weightman (Wielka Brytania).

Kibice z Pomorza Zachodniego w piątek liczyli jeszcze na sukces Marcina Lewandowskiego w finale na 800 m. Wychowanek UKL Ósemka Police (teraz reprezentuje Zawiszę Bydgoszcz) bronił tytułu mistrza Europy i po 650 m można było mieć nadzieję na taki sukces, ale na finiszu zawodnik opadł z sił. Wygrał Adam Kszczot (Łódź) przed Arturem Kuciapskim (Warszawa), trzeci Mark English z Irlandii. Lewandowski skończył 5.