Sport.pl

Derby Zachodniopomorskiego: Kotwica podejmie Błękitnych. Kto się przełamie?

A może padnie najbardziej prawdopodobny w derbach remis? - Nas on na pewno interesować nie będzie - deklaruje pomocnik Błękitnych Stargard Maciej Więcek przed środowym spotkaniem w Kołobrzegu.
Ostatni raz derbowymi meczami drużyn z Pomorza w ligach centralnych (od ekstraklasy po II ligę) emocjonowaliśmy się trzy lata temu, gdy Pogoń Szczecin walczyła z Flotą Świnoujście. Portowcy za każdym razem byli faworytami, ale w trzech sezonach starć z Wyspiarzami nie radzili sobie z tą rolą. Co ciekawe, gdy raz pokonali w końcu świnoujścian - rozgrywki zakończyli awansem do ekstraklasy.

Teraz dojdzie do pierwszego meczu w II lidze między Kotwicą Kołobrzeg a Błękitnymi Stargard. Za gospodarzami będzie przemawiał atut boiska, za gośćmi - ciut większe doświadczenie w II lidze (to ich drugi sezon w tej klasie) i zgranie zespołu. Kotwica jest beniaminkiem, w dodatku latem przeprowadziła wiele transferów i wciąż ogrywa się na tym poziomie. Widać to po wynikach - dwa remisy, dwie porażki i 15. miejsce (spadkowe) w tabeli. Na tle kołobrzeżan - Błękitni wyglądają lepiej - dwa zwycięstwa, dwie porażki i 11. miejsce w tabeli, ale zespół ostatnio stracił równowagę (dwie porażki) i z pozycji lidera spadł na odległe miejsce. W dodatku nie strzelił bramki w tych dwóch spotkaniach, a ofensywa była i jest groźną bronią zespołu.

Jednym słowem - faworyta nie ma, co dobrze wróży widowisku. A te cieszy się dużym zainteresowaniem kibiców i mediów. A organizatorzy zadbali o uatrakcyjnienie widowiska i zaplanowali je na godz. 20. Zespoły zagrają przy oświetleniu, w które wyposażony jest Stadion im. Stefana Karpiniuka.